jeszcze w sprawie definicji algorytmu

asteroida2 napisał:

> Jeśli każda cząsteczka chemiczna przemieszcza się tak, jak wymuszają to na niej

> oddziaływania elektrostatyczne, to jej zachowanie realizuje jakiś algorytm.

> Jeśli weźmiesz dwa algorytmy i złożysz ze sobą, to zawsze dostajesz algorytm.

> Dlatego dowolna struktura zbudowana z cząsteczek chemicznych zawsze realizuje

> jakiś algorytm. Mózg też.

Taki opis ma taką wartość jak stwierdzenie, że każdy obiekt materialny realizuje jakiś proces, czyli jakoś tam się zachowuje. Tyle tylko, ze zamiast zrozumiałych słów proces, zachowanie, używa się informatycznego slangu.

Właśnie takie uproszczenie uniemożliwia informatykom zrozumienie jak działa mózg, bo przecież nie znamy algorytmu jego działania.

Otóż dla zrozumienia jak działa mózg nie jest potrzebna wiedza o algorytmie działania cząstek (w szczególności elementarnych) z których jest on zbudowany.

Mało tego, jak udowodnił Perlovski (pisałam już o tym) odzwierciedlenie bogactwa wszechświata nie jest możliwe poprzez zbiór operacji, algorytmów czy też reguł, którym miałyby podlegać neurony, synapsy, czy co tam jeszcze. Wskazał on, że próba napisania takich algorytmów błyskawicznie prowadzi do tzw „przekleństwa kombinatorycznej złożoności”.

Zobacz dyskusje tutaj i wypowiedzi w dalszych postach.

Tak więc silna AI i algorytmiczna świadomość jest technicznie niemożliwa metodami listy instrukcji (np. maszyna Turinga.

Nie piszę o teoretycznej maszynie z nieskończona listą tylko o ograniczeniu technicznym, co poniekąd jest zgodne z Twoimi stwierdzeniami, ze brak nam mocy.

Ale jest tu istotna różnica związana z chaotycznym, niedeterministycznym charakterem procesów w realnym świecie oraz z chaotycznym, niedeterministycznym funkcjonowaniu neuronowych pól modelujących. To funkcjonowanie jest możliwe dlatego, że modelowanie nie odbywa poprzez modele obliczeniowe ale poprzez obliczenia dokonywane i modelowane innymi, także chaotycznymi (bo wysoce nieliniowymi) procesami fizycznym. Ty ze Stefanem i światem informatyków dążycie do tego, żeby taki opis działania też nazwać algorytmem. Ja widzę zasadniczą różnicę, pomiędzy tym procesem a „zwykłymi” algorytmami będącymi listą instrukcji. Nie wiem jak je nazwać, ale wrzucanie wszystkiego do jednego worka utrudnia informatykom modelowanie pracy mózgu. (Zob klapę do pewnego stopnia Human Brain project, Blue Brain project, Connectome project i inne)