Google translator

majka_monacka!

Problem polega w tym, że kompletnie nie masz pojęcia o tym, o czym piszesz.

Kompletnie nie rozumiesz, tego co przeczytałaś.

Jesteś google-translator. Coś sobie przetłumaczyłaś z angielskiego na język polski.

Koślawo. Na przykład: „ładunki kierunkowe”.

I takimi swoimi tłumaczeniami zabierasz głos na forum.

Po raz czwarty zapytam!

Co czemu przyporządkowuje Twoja „funkcja podobieństwa”

Pytam nie bez celu!

W Twojej wypowiedzi: „Rozpoznanie to wyselekcjonowanie takiej asocjacji, która osiąga największą wartość funkcji podobieństwa. ”

Przecież prawie podajesz definicję „Twojej funkcji podobieństwa”, której nie mogłem się doprosić 3 razy.

To utwierdza mnie w przekonaniu, że tylko żonglujesz pojęciami, które znasz na pamięć, a których nie rozumiesz.