Jak pająk naprawia pajęczynę?

Wczoraj na spacerze w pobliskim lasu była sobie pajęczyna, którą co dopiero uszkodził jakiś większy owad (wyrwał dziurę na skaju). Po chwili wyszedł gdzieś z boku pająk, podszedł do dziury i prawie natychmiast zaczął swą misterną sieć naprawiać. Strzępy na krawędzi dziury poobgryzał po czym przylepił nową nitkę do już istniejącej i zaczął ciągnąć na drugi brzeg dziury. Dzisiaj, po obejrzeniu zacerowanej dziury widać wyraźnie, że pająk połatał dziurę wg. nietypowego wzoru, nie pasującego do obrazu starej pajęczyny!!

No właśnie, taki obrazek jak ja wczoraj chyba już większość widziała i bez zdziwienia wzrusza ramionami. Mnie natomiast ogromnie zastanowiło, jak to się dzieje, że to malutkie zwierzątko, prawie bez chwili zastanowienia, bez większego kombinowania, jak dziurę zacerować, by dalej dobrze pełniła swą funkcję. Wiadomo, że taką dziurę można zreperować na wiele różnych sposobów. Można odtworzyć identyczny wzór sieci jak przed roztarganiem, można zastosować całkiem nowy wzór, jak to robiła babcia przy zerowaniu skarpety. Tym nie mniej trzeba uwzględnić sporo różnych warunków technicznych, jak wytrzymałość, gęstość oczka, etc.

Można założyć, że pająk ma „wgranych” kilka biologicznych programów reperacji sieci, ale i tak na końcu pozostaje problem wyboru konkretnego programu naprawy (kombinowanie). A tu u tego pająka tego procesu nie było.

Czy ktoś może wie, jak „myślenie” u pająka działa?