Nieskończoność różnorodności.

Ponieważ, jak czytam, szanowni dyskutanci kręcą się w kółko, uważajac że dyskusje na forum są jałowe i sztampowe, pozwolę sobie na zwrócenie uwagi w stronę jeszcze nie penetrowaną przez naukę.

Nauka stworzona przez nas, z uporem godnym jakby lepszej sprawy, od wieków poszukuje podstawowej cegiełki materio/energii, tzw. cząstki elemntarnej. Zaprzęgnieto ku temu, metody i urządzenia , jak zwykle ” toporne”, czyli po prostu, rozbijamy dostępne nam praktycznie obecnie cząstki, niczym młotkiem, zderzając je ze sobą. Wszyscy ci manipulatorzy materią, są święcie przekonani, o istnieniu tejże cząstki elementarnej. A tymczasem rzeczywistość może wyglądać całkiem inaczej.

Dlatego stawiam temat pod dyskusję:

Czy możemy założyć, iż wszelka materio/energia jest w swej podzielności nieskończona ?

Czy Wszechświat obserwowalny, nie jest tylko ułamkiem nieskończonego Multiversum ?

Czy ta nieskończona podzielność materii jest dwukierunkowa ?

Nauka podlega ustawicznym zmianom, zmieniamy metody obserwacji materio/energii. Wielkie nadzieje przynosi zmiana sposobu obserwacji jej, z rozbijactwa w akceleratorach, w kierunku optycznego wręcz oglądu. W tym roku kończy sie budowa lasera XFEL pod Hamburgiem.

Europa obrała właściwy kierunek obserwacji materii. Polska ma też w tym udział.

PS. Całkiem niedawno zamieściłem tutaj link, do wizualizacji małej kulki jaką jest Ziemia, na tle słonecznego wyrzutu koronalnego, na tej kulce żyje sobie beztrosko człowiek, który mimo mnogości poszczególnych egzemplarzy, jest poprzez swe linie papilarne, każdy z osobna całkiem inny. To samo dotyczyć powinno, innych form materii, przecież odległość jądra atomowego, od zewnętrzego elektronu, jest wręcz w swej skali, kosmiczna. Nic nie wiemy co tam się w tej pustce dzieje i co tam istnieje…