nowa wersja sensu c = const

Wiadomo że wg STW suma c – v jest nadal c, co te wzory tam produkują.

c’ = (c+v)/(1 + v/c) = c (1 + v/c)/(1 + v/c) = c

no i to jest OK, z tym że nie w odniesieniu do prędkości propagacji – przemieszczania się.

To jest po prostu prędkość fazowa fali.

Jedziemy z prędkością v, i puszczamy promień do tyłu, czy do przodu,

i wtedy on oddala się normalnie, tj. c +/- v,

no ale długości fal się tam wtedy zmieniają,

ale z punktu widzenia ruchomego odbiornika tego oczywiście nie widać,

częstotliwość jest tylko stała.

Nadajemy w układzie ruchomym, ale to zasuwa z pr. c w nieruchomym.

Częstotliwość jak i długość fali w nieruchomym są zmienione, co jest oczywiste.

częstość: 1/(1+v/c), ale c = f * l, zatem długość zmienia się odwrotnie: (1+v/c);

c = f/(1+v/c) * l (1+v/c) = f*l

A jak to wygląda w ruchomym?

f – bez zmian oczywiście, ale wiadomo że jedziemy z pr. v,

i oddalamy się od emitowanych fal – nadajemy do tyłu.

Rozciągamy te fale za sobą… no ale tego też nie wiemy,

bo możemy odebrać tylko od przodu, a wtedy skrócimy fale z powrotem na sobie.

zatem musi być: f*l = c = inv, zgodnie z STW !

W odniesieniu do prędkości fazowej.

Zapomniałem zaznaczyć, że mówimy cały czas o dźwięku, hihi!

No i świetnie jest, a będzie jeszcze lepiej gdy zastosujemy to do realnych pomiarów,

np. typu Michelsona.

c w prawo, i c do przodu (chodzi o te fazy, które tam mierzymy),

więc do góry pewnie też musi być to samo – odbieramy zawsze swoją częstotliwość, bez zmiany, niezależnie od kierunku emisji (w domu można to przećwiczyć…

ambitniejsi niech sprawdzą w pociągu).

Ale po wprowadzeniu dodatkowego medium, które płynie,

jak w eksperymentach Fizeau, wtedy będzie znacznie ciekawiej,

bo w medium zmienia się długość fali, częstość jest

przecież zadana raz i na beton – źródło to determinuje.

No i tu będą siupy… 500 km/s prosto do Eldorado – mierzymy to bez problemu

i żeby było zabawnie zrobimy to w ramach STW!