Platon i inni

by_t:

> Zawsze jest pewien problem z nieścisłością definicji dotyczących człowieka jeśli się go

> traktuje całościowo ( podmiot – osoba –ciało – umysł itp. )

Oczywiście nie wymagam matematycznej ścisłości przy definiowaniu pojęć niematematycznych. Jednak definicja powinna choćby w zasadzie dostarczać obiektywnego rozróżnienia bytów na spełniające ją i niespełniające jej. Stwierdzenie

andrew.wader:

> świadomość (self -awareness) to umiejętność pewnego układu przetwarzającego

> informacje do – > wyobrażenia sobie samego siebie

nie daje odpowiedzi na pytania, czy posiadają świadomość np.

  • komputer,
  • sikorka bogatka,
  • kamień okrąglak polny,
  • człowiek głuchoniemy i niewidomy

a niemożność stwierdzenia, czy któreś z nich umie wyobrazić sobie samego siebie jest natury zasadniczej a nie technicznej.

by_t:

> Co do definiowana Platona jako twórcy humanistycznych definicji to też jest pewien

> problem… […] ale przecież nie jesteśmy czepialskimi.

Platona powinienem przeprosić za lekceważące potraktowanie, de mortuis nihil nisi bene. Ponadto platońska definicja człowieka nie ma tej wady, co powyższa ,,definicja” świadomości. Ona rozróżnia byty na spełniające ją i niespełniające: da się stwierdzić w zasadzie, czy dany byt jest istotą żywą, dwunożną i bezpiórą. Jej wadą jest tylko to, że to rozróżnienie ewidentnie nie pokrywa się z intencją autora, skoro klasyfikuje oskubanego żywcem koguta jako człowieka. Platon napisał definicję, tyle że z nią nie wcelował. Natomiast Andrew nie napisał definicji.

Podobny problem co u Platona występuje w teście lustra Gallupa. Ten test jest definicją, bo rozróżnia byty. Ale do istot świadomych zalicza proste urządzenie do rozpoznawania obrazów, a odmawia świadomości ludziom niewidomym. Gallupowi więc prawdopodobnie nie o taki efekt chodziło — tak jak Platon, i on padł ofiarą oskubanego koguta. Jest dyskusyjne, czy test Turinga traktowany jako probierz inteligencji nie należy do tej samej kategorii oskubanych kogutów.

by_t (o Platonie):

> Natomiast czytałem że jest on prekursorem metody którą obecnie uważa się za

> innowację matematyki nowożytnej

Na temat metody Platona nie potrafię niczego powiedzieć. Natomiast jest faktem, że każdy matematyk jest po trochu platonistą. Jego działalność zawodowa polega na obiektywnym badaniu obiektów idealnych, których niedoskonałe cienie widzi wokół siebie.

– Stefan



Zwalczaj biurokrację!