Re: Decyzje podświadome – co robić ?

persona25 napisał(a):

> Myślę jednak, że skoro wiele już zrobiono bezskutecznie (doniesienia

> krajowe i europejskie -Niemcy,kraje skandynawskie) na temat

> przyczyn spadku dzietności uważam, że warto badać cyklicznie to

> zjawisko, np co 25-30 lat-jedno pokolenie, stawiając podobne pytania,

> może nawet porównywalnymi metodami.

Ta bezskutecznośc to dopiero teza do dyskusji, ponieważ bez tych działań spadek rozrodczości mógłby być jeszcze większy. I pewnie by był, gdyż społeczeństwa europejskie cały czas znajdują się pod silną presją tego samego czynnika – ustroju gospodarczego. Badać należy wszystko co się da i najlepiej bez ideologicznych założeń, które w danym temacie są zauważalne.

> jednak odkładanie w czasie decyzji o urodzeniu pierwszego

> dziecka zmniejsza szansę na posiadanie kolejnych kiedy spada

> współczynnik płodności, a rośnie obciążenie chorobami

> i wskaźnik rozwodów.

To wszystko to jednak tylko wtórne („techniczne”) elementy tej układanki, ponieważ o odkładaniu urodzenia pierwszego dziecka decyduje sytuacja życiowa.

> pewnie jestem naiwna,ale wierzę w mądrość narodu( dystansując

> się od poglądów prawo,lewo) i bez względu na opcję która wygra

> przyszłe wybory, aby nie wylać przysłowiowego dziecka z k…….

Mądrośc narodu przejawia się tu właśnie w ograniczaniu rozrodczości w niekorzystnych warunkach, co jest zgodne z naszą ogólną strategią gatunkową. To jest też powód, dla którego propagandowe hasełka odbijają się od społeczeństw jak groch od ściany. Na dłuższą metę nie da się wywołać wzrostu rozrodczości ideologicznym ględaniem lub działaniami pozornymi. Jeśli nie ma określonych realiów społecznych, nie ma dzieci.

> Dzięki za cenne uwagi i szacunek dla Twoich racjonalnych poglądów.

Nie chwal słońca przed zachodem…