Re: Euler i jego matematyczny dowod na istnienie

asc4:

> Cesarzowa […] poprosiła Eulera o stanięcie do konfrontacji z Diderotem.

[…]

> Pomijajac prawdziwosc tego wydarzenia, interesuje mnie na czym wlasciwie

> mialaby polegac argumentacja Eulera.

Nie było żadnej argumentacji. Obaj uczeni wiedzieli, że istnienie czy nieistnienie nieokreślonych istot czy zjawisk nadprzyrodzonych nie może być przedmiotem badania nauki.

Ale jak to powiedzieć tępej i porywczej arystokratce, która już sobie ostrzy apetyt na imprezę, którą jeszcze 2 wieki później będzie wspominać Wikipedia? Jedyny sposób, to przyjąć wyzwanie, a następnie wystąpić z matematycznym bełkotem, którego nie zrozumie nikt na sali. ,,Dowód” został przedstawiony, został przyjęty przez antagonistę, a jeśli szanowna pani car go nie zrozumiała, to извините, бaрыня, trzeba było w młodości przykładać się do nauki a nie do polityki.

– Stefan



Zwalczaj biurokrację!