Re: Google translator

nikodem123 napisał:

> Mnie Twoje odpowiedzi nie zadowalają, bo moje pytanie „czym jest funkcja podobi

> eństwa w/g majka_monacka” pozostaje wciąż bez odpowiedzi. Mimo 4 zapytań.

> Moje pytanie jest proste, powtarzam po raz 5.: Co ta funkcja czemu przyporzą

> dkowuje?


>

> O niezrozumieniu materii, w której się wypowiadasz, chyba świadczy ta Twoja

> wypowiedź:


> „Rozpoznanie to wyselekcjonowanie takiej asocjacji, która osiąga największą war

> tość funkcji podobieństwa.

>

> Przecież tu jest definicja funkcji podobieństwa, której nie byłaś w stanie wykrztusić przez parę dni.

> Oczywiście ta definicja nie jest pełna. I oczywiście nie będziesz w stanie jej uzupełnić.

Wiesz co, to żałosne. Akurat w odpowiedzi do Duma nie ma definicji funkcji podobieństwa a na dodatek gramatyka szwankuje. Ta niby-definicja tylko opisuje częściowy (ale ważny) skutek tej funkcji w postaci wyselekcjonowania pobudzenia i przekazania do wyższego pola neuronowego, gdzie wywoła ono pobudzenie neuronu, który kojarzony już będzie ze zdefiniowana w ten sposób kategoria, albo wzbudzony, odpowiadał będzie rozpoznanej kategorii wyuczonej wcześniej. Już ten proces opisywałam dziesiątki razy. Próbuje w różnych aspektach, żeby dotarło.

Dziwi mnie, że ledwie chwytając na czym polega rozpoznawanie i mając problemy ze zrozumieniem matematycznej postaci funkcji modelującej ten proces, ośmielasz się mnie pouczać.