Re: groteska

Tak, wygląda na to, że istnieją dwie drogi, które wskazałeś. Pierwsza to większa dbałość o charakter czysto naukowy forum, co wiąże się jednak z nader kontrowersyjnym niedopuszczaniem do głosu wielu dyskutantów na podstawie arbitralnych i najczęściej nieuznawanych przez nich kryteriów. Krwawa by to była operacja i bolesna dla wielu. I z pewnością padłyby zarzuty zawłaszczenia publicznego forum przez pewne środowisko i pogardy przez nie maluczkich, dążących do prawdy.

Druga to założenie forum alternatywnego. Mogłoby mieć charakter forum prywatnego, w którym założyciel miałby większą swobodę w moderowaniu dyskusji i selekcji tematów niż na forum ogólnodostępnym.

Dwie uwagi. Pierwsza – spodziewałem się nieco większej aktywności poważniejszych uczestników forum w prostowaniu bzdur i gniewniejszej reakcji na bzdety. Charakter forum tworzony jest przez aktywniejszych uczestników. Tolerancja dla głupot (które statystycznie rzecz biorąc są bardziej bezczelne) degraduje poziom. Nastawienie ze strony poważniejszych dyskutantów typu „zero tolerancji dla bzdur” działa odstraszająco np. na osobników „nawiedzonych”. Moderacja na forum publicznym z natury rzeczy ograniczona jest względami formalnymi, trudno poprzez moderację ustawić poziom forum wyżej niż określa to poziom świadomości przeciętnego użytkownika, a moderator takiego forum nie może pełnić roli stojącego „na bramce” selekcjonera klubowego. Choć może – jest to pewne i częściowe tylko rozwiązanie – niezwykle rygorystycznie traktować istniejący w netykiecie wymóg „pisz zgodnie z tematyką forum”.

Druga uwaga: założenie forum alternatywnego – zauważyłeś to sam – jest ryzykowne. I od razu przypomina mi się, że podobna historia miała już miejsce. Przed laty, zdegustowany poziomem forum „Nauka” stały jego bywalec, fizyk t0g znany też jako Cs137, założył alternatywne forum prywatne „Tylko nauka”. Na którym pisać mogły zresztą tylko osoby zaaprobowane przez założyciela (miałem przyjemność być zaaprobowanym). Niestety, forum obumarło – zbyt mała była liczba aktywnych uczestników.

Te dwie uwagi to przyczynek do – mam nadzieję – dalszej dyskusji.