pomiar energii zależy od układu

nikodem123:

> No, jest tu jakiś paradoks. Laser opuszczają fotony wysokoenergetyczne,

> docierają niskoenergetyczne.

[…]

> No więc, gdzie podziewa się ta energia?

NIe dostrzegam paradoksu. Zmierzona energia zależy oczywiście od układu, w którym ją mierzymy — i to nie ma nic wspólnego z relatywizmem

Powiedzmy, że gonisz za pociągiem, jadącym z prędkością v0, a facet z ostatniego wagonu rzuca w Ciebie kamieniami o masie m. Jeśli nadaje im prędkość v1, to każdy Ci przynosi m·v1²/2 energii; a jeśli przestaniesz biec, ale pociąg nadal będzie jechał, to każdy kamień przyniesie Ci tylko m·(v1−v0)²/2 energii. Co się stało z nadmiarem energii?

Nic się nie stało, bo nigdy nie było żadnego nadmiaru. Energia to nie jest jakaś ciecz, wypełniająca kamień, której ilość da się określić bezwględnie. Jej pomiar zależy od tego, skąd ją mierzysz.

– Stefan

Zwalczaj biurokrację!