Re: pomiar energii zależy od układu

nikodem123:

> Jeśli za kamienie uznać fotony, to nie ma znaczenia, czy biegnę, czy stoję, bo

> one zawsze będą mnie bombardować z prędkością światła. Czyż nie?

Tak. Prędkość jest ta sama, czy się stoi, czy się leży. Ale energia nadal zmienia się podobnie jak w przykładzie z kamieniami (chociaż wzór jest ciut inny, relatywistyczny); i ta zmiana energii manifestuje się zmianą koloru.

Również w tym przypadku energia nie jest płynem, wypełniającym fotony, której ilość w każdym fotonie da się określić bezwzględnie. Pomiar energii nadal zależy od układu, w którym ją mierzysz.

nikodem123:

> A może trzeba gmatwać? Może wzrost prędkości poprzez wzrost masy lasera

> generuje więcej fotonów? I zagadka zgubionej energii się rozwiązuje?

Nie, ich liczba w każdym impulsie jest taka sama u nadawcy i u odbiorcy (nie mów tylko ,,ich liczba na jednostkę czasu”, bo czas jest inny u nadawcy i odbiorcy). Tyle samo fotonów, ale ,,słabszych”.

nikodem123:

> Może mój niepotrzebny zgryz bierze się stąd, że nazbyt serio elektrony w modelu

> korpuskularnym traktuję jako punktowe kulki zabarwione na różne kolory.

To nie powinno Cię zgryzać, masz prawo tak na nie patrzeć. Tylko powinieneś pamiętać, że farba na tych fotonach ulega zmianie zależnie od domowej sytuacji obserwatora; i jeszcze że czasem te kulki interferują…

nikodem123:

> Barwa zależy od odległości między grzbietami, a te doppler wydłuży. Natomiast

> przenoszona energia od wysokości poszczególnych grzbietów, a ta się nie

> zmieni.

Wydaje mi się, że tak nie można rozumować. Rysunki fal, na których masz grzbiety i doliny, i wszystko da się na tych rysunkach zmierzyć, to tylko przybliżenie. Moim zdaniem ,,wysokość grzbietów” może się zmienić, bo transformuje się wg Maxwella a nie wg ,,logiki rysunkowej”.

Ale nie jestem pewien szczegółów. Wolałbym żeby to skomentował fizyk.

– Stefan

Zwalczaj biurokrację!