Limfocyty T

asteroida2!

Jeśli chodzi o modyfikację układu immunologicznego, to ja jestem bardzo sceptyczny.

Przynajmniej na dzisiejszym etapie wiedzy.

Z tego co pamiętam. Próbowano wstrzykiwać szczepionkę BCG (tę właśnie, która pobudza limfocyty T) do ognisk czerniaka. Założenie było takie, że pobudzone limfocyty T zaczną atakować czerniaka. Chyba nic z tego nie wyszło.

W podobnej procedurze chyba całkiem niezłe wyniki uzyskano w raku pęcherza moczowego.

Problem z „rakami” jest taki, że nie każdemu psu na imię Burek.

Nawet w przypadku nowotworów z tej samej klasy.

A limfocyty można zaprogramować tylko na proste rozróżnianie: atakujemy Buraka, a Azorka nie.

Na tym polegają nadzieje nanotechnologii, które zawiodą: gdybyśmy potrafili jednoznacznie zdefiniować, czym się ZEWNĘTRZE różni komórka nowotworowa, to bylibyśmy w domu.