Re: Niebieska pełnia

Nie tylko, lecz także. Oni wolą, nomen omen moonshine.

Na wprost – to widok z balkonu. Za plecami pokój, który jest nie przezroczysty, więc nie mogłem powiedzieć jakie było niebo po tamtej stronie, a 180 stopni – to z lewa na prawo i na odwrót.

Dodam jeszcze, że w mieszkaniu, na 18 piętrze (ostatnim) miałem najbliżej do księżyca spośród okolicznych budynków i stąd ta niezwykła jego jasność, jak też i nieba 😉