Re: sztuczna moralność

kumoter40 napisał:

> dla ofiary jest obojętne czy zginie z ręki żołnierza…

No właśnie. Oto jak ludzie zarabiają swoje pieniądze mówiąc przy tym, że robią dobry

biznes. Na wszystkim można zarobić. Na opowiadaniu fantastycznych historii, wymyślaniu

sztucznych ludzi walczących ze sobą.

Słabi są ci naukowcy, co nie umieją myśleć. Wojna jest wojną i jej ulepszanie to hipokryzja.

Moralność sztuczna nie istnieje i istnieć nie może, bo jest to cecha człowieka.

„Ze wszystkich zwierząt jeden człowiek umie się śmiać, choć to on właśnie ma najmniej powodów do tego.” (Ernest Hemingway)

Moralność ludzka nie wynika wprost z jego natury, lecz jest jej zaprzeczeniem.

Takiej cechy nie może ukształtować ewolucja biologiczna, bo gatunek nie miałby pozytywnej

oceny przetrwania. To jest wbrew podstawowym prawom ewolucji, wręcz wbrew prawom

natury, tak oczywistym jak np. prawo grawitacji.

Wprawdzie jest i było a zapewne i długo jeszcze będzie wielu filozofów podających się za

naukowców, którzy będą próbowali dowodzić czego innego, rozszerzając moralność nie

tylko na zwierzęta, ale i na sztuczne maszyny.

Wszyscy oni nie rozumieją czym jest moralność człowieka.

Jest ona w świecie materii żywej złą cechą, która prowadzi człowieka do wyniszczenia.

Człowiekiem moralnym nazywamy jednak nie tego co niszczy, ale tego co się temu niszczeniu

przeciwstawia.

W tym znaczeniu wszystkie zwierzęta są moralne, a jedynie człowiek nie.

Dlatego można teoretyczne skonstruować sztuczny mózg zwierzęcy, ale nie ludzki.

Pasjonaci sztucznej inteligencji nie rozumieją tego, chcąc budować sztucznych, moralnych

ludzi.