Re: GMO zabija motyle, kto nastepny?

Nie ma to jak ślepe atakowanie swojego ulubionego wroga, bez zwracania uwagi na fakty. Nawet w cytowanym artykule muszą stosować demagogiczne sztuczki, żeby zwalić winę na GMO: „Głównym winnym są uprawy genetycznie modyfikowanej kukurydzy i soi oraz stosowane przez farmerów herbicydy. Prowadzi to do zanikania trojeści, na której głównie żerują monarchy”. A więc winne jest stosowanie na masową skalę herbicydów, które zabijają trojeść. Z GMO ma to tyle wspólnego, że GMO ułatwia stosowanie tych herbicydów. To mniej więcej tak jakby powiedzieć że przyczyną morderstw są samochody, ponieważ umożliwiają mordercom szybkie przemieszczanie się. Niestety, jak ktoś najpierw założył sobie tezę (np. „GMO to zło”), a potem już spędza czas tylko na poszukiwaniach uzasadnień dla tej tezy, to niczego nowego już się nie nauczy. Czytaj dalej ...

GMO zabija motyle, kto nastepny?

No to zaczynają się ujawniać negatywne skutki GMO; Zobaczymy (o ile dożyjemy), jakie skutki GMO będzie widać za 5-10 lat. A jeszcze kilka dni temu zostałem zasypany adresami do artykułów „naukowych”, które miały dowodzić, że GMO jest całkiem bezpieczne i tylko oszołomy i nieuki boją się tej (bio)technologii. kopalniawiedzy.pl/monarch-GMO-uprawa-roslina-modyfikowana-genetycznie-migracja,19614 „Naukowcy ostrzegają, że już wkrótce monarchy – niezwykłe migrujące tysiące kilometrów motyle – mogą zaprzestać swojej wędrówki z USA i Kanady do Meksyku. Wszystko wskazuje na to, że populacja wymiera, a jedną z głównych przyczyn są uprawy genetycznie modyfikowanych roślin (GMO).[..]” A to jeszcze nie wszystko. Skutki negatywne GMO byly badane juz wczesnej; www.geneticliteracyproject.org/2013/03/25/monsanto-v-monarch-butterflies/#.Uuqk_iFB7p4 Monarch butterfly populations have been on a downward spiral for decades, and the most recent news stories report that monarch numbers have reached an all-time low this year. [….] Blaming GM crops for monarch declines is nothing new. The controversy began in 1999, when a paper in Nature concluded that pollen from Bt corn—which is genetically modified to carry a Bacillus thuringiensis gene that allows the corn to produce a toxin meant to kill pest insects—could ki Czytaj dalej ...

Re: Saturn-czyżby nowa misja?

pomruk napisał: > O ile się orientuję, misja jest nadal „rozpatrywana” i nie ma jej w jakichkolwi > ek planach ESA czy NASA na najbliższe lata. Nie ma szans, by wystartowała w rok > u 2020, miejmy nadzieje, ze w ogóle do niej dojdzie w tej czy zmienionej postac > i Jak sobie wyobraże próbnik pływający po którymś z jezior(mórz) Tytanowych……Tylko jeżeli dojdzie do realizacji takiej misji to mam nadzieje ,że badanie jeziora(morza) potrwa dużo dłużej niż Huygens badał powierzchnie Tytana. > Jeszcze w roku 2009 projekt TSSM ustąpił wspólnemu amerykańsko-europejskiemu pr > ojektowi orbitera Jowisza, który wysłałby z kolei lądownika na Europę. Cięcia f > inansowe w NASA uniemożliwiły realizację i tego projektu Jeszcze pamiętam taki projekt-JIMO też na papierze fajnie sie prezentował:) – jego pozostałością b > ędzie wysłanie w 2022 roku przez ESA próbnika Jupiter Icy Moon Explorer (JUICE) > – który wejdzie najpierw na orbitę wokół Jowisza, badać będzie jego księżyce a > w końcu wejdzie na orbitę wokół Ganimedesa. Jest planowany jakis lądownik do tej misji? > Mnóstwo wspaniałych planów nie może doczekać się realizacji… Jakby budżet NASA zamiast 0,1 procenta PKB wynosił np . 0,2 to może wtedy. Czytaj dalej ...

Re: Saturn-czyżby nowa misja?

O ile się orientuję, misja jest nadal „rozpatrywana” i nie ma jej w jakichkolwiek planach ESA czy NASA na najbliższe lata. Nie ma szans, by wystartowała w roku 2020, miejmy nadzieje, ze w ogóle do niej dojdzie w tej czy zmienionej postaci. Jeszcze w roku 2009 projekt TSSM ustąpił wspólnemu amerykańsko-europejskiemu projektowi orbitera Jowisza, który wysłałby z kolei lądownika na Europę. Cięcia finansowe w NASA uniemożliwiły realizację i tego projektu – jego pozostałością będzie wysłanie w 2022 roku przez ESA próbnika Jupiter Icy Moon Explorer (JUICE) – który wejdzie najpierw na orbitę wokół Jowisza, badać będzie jego księżyce a w końcu wejdzie na orbitę wokół Ganimedesa. Mnóstwo wspaniałych planów nie może doczekać się realizacji… Czytaj dalej ...

Saturn-czyżby nowa misja?

Cześć. W najnowszym wydaniu wiedzy i Życia jest ciekawy artykuł O Tytanie . Na końcu artykułu jest ciekawa informacja : „Być może sonda Cassini będzie miała swojego następce; agencje NASA i ESA zamierzają wspólnie przygotować misję o nazwie Tytan Saturn System Mission. Sonda z próbnikiem mającym osiąść na powierzchni Ligeia Mare lub Kraken Mare miałaby wystartować w 2020 r. Próbnik byłby przygotowany także do podpowierzchniowych badań morza. Taka eksploracja otworzyłaby zupełnie nowe okno na Tytana.” I tu moje pytania. Czy cos więcej wiadomo na temat tej misji. Mój niepokój budzi termin startu, jest chyba mało prawdopodobne by przygotować taką misje w tak krótkim czasie? Czytaj dalej ...

Re: mechanika anizotropowa!?

> Jest jakby pewna niekonsekwencja, ale jedynie pozornie a może i nie… podstawiając wszędzie wydłużone wersje, otrzymamy pęd zgodny z STW, a energia będzie nieco inna: dEk = mvdv, i tez wsadzamy v.gamma za v i wyjdzie: dEk = mv gamma^4 dv = mv/(1- v^2)^2dv, co daje wynik: Ek = 1/2 m/(1-v^2) – 1/2 m, zatem tu spoczynkowa jest o połowę mniejsza: mc^2/2. E = 1/2 mc^2 * gamma^2, zamiast tego: mc^2 gamma. A to się niewiele różni, chyba mniej od (v/c)^4/8, co byłoby raczej trudne do sprawdzenia w eksperymencie. Przykładowo gdy rejestrujemy cząstkę o energii 8 x masa, tj. gamma = g = 9 wg STW, albo g^2/2 = 9 wg drugiego wzoru. I. 1/(1-v^2) = 81 => 1-v^2 = 1/81 => v = 0.9938 c II. 1/(1-v^2) = 18 => v = 0.9718 c różnica raczej nie do wykrycia. Czytaj dalej ...

Re: anizotropia promieniewania ruchomego źródła

czlowiek_z_marsa napisał: > A co do kwantów kiedyś zastanawiałem się nad paradoksami ruchu Zenona, wynikały > one z stosowania pewnych uproszczonych pojęć geometrycznych jak lina ciągła, w > rzeczywistości nie ma czegoś takiego jak lina ciągła, ona dzieli się na niepod > zielne kwanty, dlatego ruch jest możliwy, a każdy krok nie jest krokiem w niesk > ończoność. > Paradoks Zenona do którego się odwołujesz zakłada po cichu iż żeby mógł istnieć ruch to musi być coś takiego jak pierwszy niepodzielny krok. Istotnie nie ma najmniejszego ułamka (1/2)^n, , ale to samo w sobie nie wyklucza ruchu, jedynie pewne abstrakcyjne pojmowanie ruchu jak operacji liczenia. Co do niepodzielności odcinków ta idea nie wydaje mi się zbyt atrakcyjna czy też wolna od problemów. Ja sobie wyobrażam takie kwanty jako odcinki zdegenerowane, co w zasadzie niewiele różni się od negacji iż istnieją jakiekolwiek odcinki. — „Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona.” – Eugene Bleuler Czytaj dalej ...

mechanika anizotropowa!?

Mam nową mechanikę – elipsoidalną. Z tej elipsy wszystko co wzdłuż kierunku ruchu, i zdalne, jest obserwowane gamma razy dłuższe. Przykładowo – pęd: p = mv; no ale v jest zawsze wzdłuż ruchu, zatem to jest takie: p = mv/(1-v^2)^0.5, zgodnie z tradycją STW. Mając pęd energia idzie normalnie: dEk = Fdx = dp/dt dx = v dp i teraz pod to dp wsadzamy nasze p, i tyle… dp = m d[ v/(1-v^2)^0.5] = m gamma^3 dv tu jest ta masa podłużna znana z historii: m_l = m * gamma^3; reszta zwyczajnie: dEk = mv gamma^3 dv => Ek = m gamma – m… Jest jakby pewna niekonsekwencja, ale jedynie pozornie: to pierwsze v w wyrażeniu: vdp nie podlega wydłużeniu… i tak chyba zawsze jest, to znaczy tylko pod operatorami wstawiamy wersje wydłużone. Pewnie chodzi o to, że tu jedno ciało stoi, a drugie się rozpędza, czyli są konieczne obie wersje – po obu stronach inne. W każdym razie z tej mechaniki elipsoidalnej wychodzi wszystko to, co w STW znajdziemy, i jeszcze trochę ponad; Zatem można uznać, że jest to poprawna teoria – formalnie, a i eksperymentalnie potwierdzana od 100 lat, no i bez paradoksów, które się mnożą jak króliki w TW… hihi! Czytaj dalej ...

Re: czarnych dziur nie ma! Wstrząs w świecie fizy

petrucchio napisał: > Hawkinga, jak każdego innego naukowca, też obowiązuje > rutynowa procedura: recenzje, krytyka, dyskusja i dopiero potem ewentualnie > „wstrząs w kosmologii”. No, jego juz raczej nie obowiazuje ta procedura, bo nawet jak sie pomyli to z tej pomylki mozna zrobic jak nie teorie to chociaz bardzo dobra publikacje. To tej pory z reszta tak wlasnie sie mylil. Dziwne, ze nikomu nie chcialo sie tego samemu przeliczyc i jemu uwierzono. Zapewne teraz bedzie podobnie, tym bardziej ze sprawa idzie w dobrym kierunku dla tych co sie wzieli za grawitacje kwantowa. Czytaj dalej ...

Re: czarnych dziur nie ma! Wstrząs w świecie fizy

dum10 napisał: > Hawkinga nalezy traktowac powaznie, gdyz niewielu ludzi na swiecie moze z niego > zartowac na temat fizyki. Toteż traktuję. Ale ten tekst, o którym trąbią media, to — jak rozumiem — tylko zapowiedź właściwej publikacji. Konsekwencje przyjęcia takich a nie innych „mocnych zasad podstawowych” też trzeba rachunkowo wykazać, a nie tylko naszkicować impresjonistycznie. Hawkinga, jak każdego innego naukowca, też obowiązuje rutynowa procedura: recenzje, krytyka, dyskusja i dopiero potem ewentualnie „wstrząs w kosmologii”. — Żołnierze Ksenofonta: — Thalatta! Thalatta! (Morze! Morze!) Marynarze Kolumba: — ¡Tierra! ¡Tierra! (Ziemia! Ziemia!) Czytaj dalej ...