Re: skoro liczba 1 nie istnieje

pomruk napisał: > Podziwiam odwagę, jaką ma osoba, która niezupełnie czując znaczenie słów „abstr > akcja” czy „liczba” czuje się na siłach wyrokować, czy rozwój nauki wiedzie nas > ku zagładzie. Odwaga ta robi wrażenie, ale chyba inne od oczekiwanego przez ow > ą osobę :) nie dam się sprowokować :) Czytaj dalej ...

Re: nic użyteczniejszego nad abstrakcję

stefan4 napisał: > > Jeśli twierdzisz, że w podróżach po zakątkach Europy, czy nawet tylko Polski, k > orzystasz ze zdjęć satelitarnych a nie z map, to ja po prostu Ci nie wierzę. > szkoda że się nie rozumiemy, ja naprawdę nie mówię o Stogach, Gdańsku, ani nawet o turystyce pieszej Czytaj dalej ...

Re: skoro liczba 1 nie istnieje

Podziwiam odwagę, jaką ma osoba, która niezupełnie czując znaczenie słów „abstrakcja” czy „liczba” czuje się na siłach wyrokować, czy rozwój nauki wiedzie nas ku zagładzie. Odwaga ta robi wrażenie, ale chyba inne od oczekiwanego przez ową osobę :) Czytaj dalej ...

Re: nic użyteczniejszego nad abstrakcję

kumoter40: > wg mapy muszę iść utartą drogą, na zdjęciu mogę znaleźć wiele skrótów Ale nie odpowiedziałeś mi na podstawie zdjęcia, jak dostać się ze Stogów do Parku Reagana. Przypuszczam, że jeśli nie jesteś mieszkańcem Gdańska, to nawet nie zrozumiałeś pytania, bo na podstawie zdjęcia nie mogłeś się dowiedzieć gdzie jest jedno a gdzie drugie, nie mówiąc już o łączących drogach. Kiedy w końcu zrobią tunel pod Motławą, to przez niego będzie prowadziła najkrótsza i najdogodniejsza droga, a na zdjęciu jej nie zobaczysz, bo zdjęcie nie pokazuje dróg pod rzekami (oczywiście na mapie będzie zaznaczona). Jeśli twierdzisz, że w podróżach po zakątkach Europy, czy nawet tylko Polski, korzystasz ze zdjęć satelitarnych a nie z map, to ja po prostu Ci nie wierzę. – Stefan — Zwalczaj biurokrację! Czytaj dalej ...

Re: nic użyteczniejszego nad abstrakcję

dum10 napisał: > Widzisz Kumotrze, ze najprosciej jest zrozumiec rzeczy najbardziej abstrakcyjne > . > A coz moze byc bardziej abstrakcyjnego od Boga?, ktory moze wszystko i nie moze > nic, > ktory jest sprawiedliwy i milosierny, ktory jest wreszcie swiety a niesmierteln > y. > Dlatego ludzie prosci tak dobrze Go rozumieja. podziwiam, choć nie rozumiem ludzi wierzących w cokolwiek Czytaj dalej ...

Re: nic użyteczniejszego nad abstrakcję

stefan4 napisał: > Wydaje mi się, że drugie zadanie jest znacznie łatwiejsze od pierwszego: łatwie > j jest działać, wziąwszy za przewodnika abstrakcję niż rzeczywistość. > > absolutnie się nie zgodzę, wg mapy muszę iść utartą drogą, na zdjęciu mogę znaleźć wiele skrótów Czytaj dalej ...

Re: skoro liczba 1 nie istnieje

dum10 napisał: > Atakuja wspolczesna nauke, ale jej nie rozumieja, bo gdyby ja rozumieli to by z > ajeli sie jej > tworzeniem, a nie bezpodstawna krytyka w ktorej az sie roi od bledow wszelakieg > o rodzaju. pachnie tu syndromem oblężonej twierdzy, może trzeba by odróżnić bezpodstawne ataki niespełnionych pseudonaukowców od zwykłego zatroskania ludzi, którzy są w stanie zauważyć, może to zbyt ostre słowo, ale ścieżkę zagłady, czyli rozwój nauki/przeludnienie/degradacja planety/koniec ludzkości Czytaj dalej ...

Re: skoro liczba 1 nie istnieje

kumoter40 napisał: > dum10 napisał: > > No, raczej nie. Widzisz chyba to po naszych politykach, nawet ci najbardz > iej > > niereligijni zaczeli nagle wierzyc w cuda. > > W nauce jest podobnie. > a tak na poważnie, skoro nauka ma formę zbliżoną do religii, to może pojawiają > się jakieś buntownicze ruchy w środowiskach naukowych, próbujące to zmienić ? Na powaznie, to ja ironizuje, a pod ta ironia wyrazam moj sprzeciw przeciwko zmianie swojego zdania w zaleznosci od okolicznosci. Nauka nie jest forma zblizona do religii. Jest zupelnie czyms innym, bo opartym o rozum. A rozum jak mowil Sw.Augustyn jest przeszkoda w wierze. Mowiac o tym, ze „podobnie jest w nauce”, mialem na mysli postepowanie czy tez zachowanie sie ludzi, ktorzy z racji swoich stanowisk zaliczani sa do nauki. Oni sie nie buntuja przeciwko nauce, lecz jedynie jest im ona zupelnie obojetna. Jezeli zas chodzi o tych, co sie buntuja przeciwko nauce, to nie znam takich w moim zyciu, ale znam za to takich z tego forum. Przyczyny tego wlasnie teraz podaje Pomruk w sasiednim watku. Sa to ludzie ktorym sie nie udalo zostac takimi naukowcami jakimi chcieliby byc. Atakuja wspolczesna nauke, ale jej nie rozumieja, bo gdyby ja rozumieli to by zajeli sie jej tworzeniem, a nie bezpodstawna krytyka w ktorej az sie roi od bledow wszel Czytaj dalej ...

Promyk nadziei

Pewnym promykiem nadziei jest obserwowany w Polsce wyraźny spadek udziału produktów homeopatycznych w sprzedaży produktów zaliczanych do leków OTC (dostępnych bez recepty). O ile w roku 2003 wyniósł on 2,8%, w roku 2010 tylko 0,9% . Również w liczbach bezwzględnych sprzedaż spadała: z 15,4 mln opakowań w roku 2002 do 8,5 mln w 2011 roku. I to w sytuacji gdy sprzedaż leków wyraźnie rosła, a udział produktów homeopatycznych na rynku w USA wzrastał! Spadek ten – przynajmniej po części – spowodowany był debatą spowodowaną m. in. artykułem w czasopiśmie „Lancet” opublikowanym w 2005 roku. Przedstawiał on wyniki 220 programów badawczych, których wymowa była dla homeopatii miażdżąca ( Shang A, Huwiler-Müntener K, Nartey L, et al. (2005). „Are the clinical effects of homoeopathy placebo effects? Comparative study of placebo-controlled trials of homoeopathy and allopathy”. Lancet 366 (9487): 726–32.). Promyk nadziei – dyskusja nad wynikami badań wywołuje wzrost zachowań racjonalnych. W Polsce. Czytaj dalej ...

Nauka czy dyplomacja?

pomruk napisał: > Uwierz mi, uwierz, że jest naprawdę wielu bardzo inteligentnych ludzi zarówno p > rofesjonalnie jak i amatorsko zainteresowanych tymi sprawami, nie podzielającyc > h Twojego zdania, lub dopatrujących się trudności teorii na zasadniczo innym je > dnak poziomie. Jest też jednocześnie mnóstwo osób niespełnionych w danej dziedz > inie czy czujących się odtrąconymi przez zbyt trudny formalizm współczesnej nau > ki… > Mnie nie zalezy na ilosci prezentujacej bylejakosc, ale zalezy mi chocby nawet na jednostce prezentujacej jakosc… Czytaj dalej ...

Daj spokój z inwektywami.

Uwierz mi, uwierz, że jest naprawdę wielu bardzo inteligentnych ludzi zarówno profesjonalnie jak i amatorsko zainteresowanych tymi sprawami, nie podzielających Twojego zdania, lub dopatrujących się trudności teorii na zasadniczo innym jednak poziomie. Jest też jednocześnie mnóstwo osób niespełnionych w danej dziedzinie czy czujących się odtrąconymi przez zbyt trudny formalizm współczesnej nauki, z ich strony spotykamy inwektywy pod adresem współczesnych teorii. Czytaj dalej ...