Re: wierzący naukowiec

pomruk napisał: > Ależ jak ja mogę nie widzieć potrzeby wolności badań? Każde ograniczenie jest z > ubożeniem czy wypaczeniem poznania naukowego. To istotnie może być problem w przypadku uczonego wierzącego. Wypowiem się w imieniu chrześcijanina. Moja religia uniemożliwiłaby mi np udzial w pionierskich badaniach nad wpływem ciśnienia na organizm człowieka, prowadzonych w ramach programu kosmicznego ZSRR. Podobne ograniczenie dotyczyłoby badań z zakresu genetyki prowadzonych w III Rzeszy. Czytaj dalej ...

Re: jestem miekka maszyna która myśli ze jest

asteroida2: > Sądzisz że tam gdzie grawitacja jest niższa, noworodek miałby mniejsze problemy > z przyjściem na świat? Być może… Tam, gdzie grawitacja jest niższa, matka noworodka miałaby inaczej skontruowane nogi, bo silne podpieranie miednicy nie byłoby tak potrzebne. Kanały rodne mogłyby więc być szersze. To tylko taki mój przyczynek do fantastyki tworzonej wspólnie przez nas wszystkich. – Stefan — Zwalczaj biurokrację! Czytaj dalej ...

Re: wierzący naukowiec

by_t napisał: > Ale kto mówi o reakcjach? > To że – tak jak mnie – zachwyca Cię różnorodność (możliwość różnych sposobów od > czytania zjawisk) nie wydaje się zbyt dużym odkryciem – ale mówimy tu rac > zej o ich „interpretacji” –o tym jak nasz subiektywny podmiot > owy światoogląd (ukształtowany w niezaprzeczalnie przypadkowy sposób) staje s > ię podstawą naszej oceny i co za tym idzie – naszego „odnoszenia „ > się do tego co ów „światoogląd” nam przedstawia jako rzeczywistość. > Interpretacje też mogą być dwie, podobnie dwa obrazy rzeczywistości. Współistniejące i nie będące ze sobą w konflikcie! Malarz może bardzo dobrze znać fizjologię widzenia, chemię barwników, fizykę światła, geometrię i dawać prawdziwy wg niego opis obrazu posługując się tą wiedzą. Drugą, zupełnie odmienną, subiektywną lecz istniejącą wg niego prawdą będzie prawda artystyczna, zupełnie niemierzalna i nieweryfikowalna – prawda leżąca na innej płaszczyźnie. > Jak myślę trudno mnie „obwiniać” o to że ową różnorodność określam > jako dyskomfort – mnie raczej interesują ograniczenia które ową różnorod > ność pozbawiają specyficznej – że się tak wyrażę &# Czytaj dalej ...

Re: jeszcze w sprawie definicji algorytmu

asteroida2 napisał: > To trochę tak jakbyś mówiła że dla ciebie „liczby” to jest 1, 2, 3, itd, a jak > my ze Stefanem opowiadamy o pierwiastku z dwóch albo liczbie pi, to ty „widzisz > zasadniczą różnicę między tymi liczbami, a zwykłymi liczbami”. No i jest zasadnicza różnica między tymi liczbami. Czytaj dalej ...

Re: jeszcze w sprawie definicji algorytmu

> Tyle tylko, ze zamiast zrozumiałych słów proces, zachowanie, > używa się informatycznego slangu. To ciekawe. Bo dla mnie, i dla prawie wszystkich inżynierów, słowo „algorytm” jest zrozumiałe i jednoznaczne. Natomiast słowa „proces” i „zachowanie” mogą znaczyć bardzo dużo różnych rzeczy. > Otóż dla zrozumienia jak działa mózg nie jest potrzebna wiedza o algorytmie > działania cząstek (w szczególności elementarnych) z których jest on zbudowany. Tyle że „algorytm działania cząstek” my już znamy. Nazywa się „chemia”. > Mało tego, jak udowodnił Perlovski (pisałam już o tym) odzwierciedlenie bogactwa > wszechświata nie jest możliwe poprzez zbiór operacji, algorytmów czy też reguł, > którym miałyby podlegać neurony, synapsy, czy co tam jeszcze. Wskazał on, że > próba napisania takich algorytmów błyskawicznie prowadzi do tzw „przekleństwa > kombinatorycznej złożoności”. Czy wiesz co to znaczy „kombinatoryczna złożoność”? Bo ja wiem. To jest pojęcie informatyczne. Chodzi o to, że algorytmy można klasyfikować w zależności od czasu działania wyrażonego jako funkcja rozmiaru danych. W sytuacji gdy ta funkcja rośnie zbyt szybko, dla większych danych czas działania algorytmu staje się nie Czytaj dalej ...

Re: Nikodem powinien być moderatorem

nikodem321 napisał: > speedyhawk, > > ależ ja nie mam nic przeciwko, aby poruszać tematy związane z naukami społeczny > mi. Tylko niech wpisy mają coś wspólnego z NAUKĄ! Oczywiście, ale ja nie chciałem ich już tak dobijać, że ich działalność z nauką niewiele ma wspólnego, bo od razu pytają o książki jakie napisałem i wydałem skoro tak się stawiam. Dziwne rozumienie nauki. Czytaj dalej ...

Re: Program integracji ..narazie Syryjczyków

nikodem321 napisał: > Szkoda, że nie znasz publikacji naukowych na temat postrzegania inteligencji w > zależności od atrakcyjności fizycznej rozmówcy”. Gdybyś je znał to miałbyś jaki > eś argumenty na polu NAUKOWYM na temat integracji osób, które w danej kulturze > nie są postrzegane, jako atrakcyjne fizycznie. Myślę, że argumenty oparte na innych publikacjach mogłyby być nieco bardziej trafne. Chyba, że przedstawisz tytuły prac naukowych, z których jasno wynika, że Libijczycy nie są u nas postrzegani jako atrakcyjni fizycznie: takich rzeczywiście nie znam. Czytaj dalej ...

Re: {"Co myślisz o maszynach które myślą"}

> Jeśli chcesz zwalczać w przestrzeni publicznej wpływ wymyślonych przez twórców > SF innych światów/hipotez/idei – to trzeba by nakręcić film/serial nie skrzywiony w stronę > „na końcu się uda” (chociaż trudno oszacować skutki takiej kampanii) Nie byłby to precedens. Odnośnie wojny jądrowej powstawały powieści i filmy pokazujące sytuację gdy wojna doprowadza do śmierci wszystkich ludzi. pl.wikipedia.org/wiki/Ostatni_brzeg_(powie%C5%9B%C4%87) Sądzę że przyczyniły się do społecznego odbioru broni jądrowej. Ale sądzę też, że gdyby powstały zanim ludzie zobaczyli broń jądrową w działaniu, nie byłyby traktowane poważnie. > Ps. Nawiązując do dyskusji o algorytmie. > Jeśli to algorytm jest przyczyną i czymś na kształt ogólnego pojęcia procesu > (teleologicznego) – to czym się tu przejmować? – wystarczy napisać do > bry algorytm i wszelka AI rozwijana na jego podstawie niczym nam nie zagrozi bo > wszelkie zagrożenia będą przewidziane w tym algorytmie i wyeliminowane. Ja nie rozumiem skąd tu się bierze konfuzja. Algorytm nie jest „czymś na kształt ogólnego pojęcia”. Algorytm to po prostu przepis jak coś robić. Definiuje jednoznacznie kroki jakie należy zrobić. Nie definiuje jednoznacznie jaki będzie ich skutek. Jeśli algorytm mó Czytaj dalej ...

Re: Program integracji ..narazie Syryjczyków

wawrzanka napisała: > nikodem321 napisał: > > > Ależ oczywiście, że są! > > Temat:postrzeganie inteligencji w zależności od atrakcyjności fizycznej r > ozmówc > > y, to temat wałkowany w publikacjach na wiele sposobów. > > Dziwne. Zapytałam o coś zupełnie innego. > Może mi brakuje wyobraźni, ale nie wiem co „postrzeganie inteligencji w zależno > ści od atrakcyjności fizycznej rozmówcy” ma wspólnego z programem integracji. > Wszak pytałam o związek między cyckami dody, a tematem tego wątku. Szkoda, że nie znasz publikacji naukowych na temat postrzegania inteligencji w zależności od atrakcyjności fizycznej rozmówcy”. Gdybyś je znał to miałbyś jakieś argumenty na polu NAUKOWYM na temat integracji osób, które w danej kulturze nie są postrzegane, jako atrakcyjne fizycznie. Czytaj dalej ...

Re: {"Co myślisz o maszynach które myślą"}

asteroida2 napisał: > > Negowanie wpływu s-f na umysły naukowców jest takim samym podejściem jak > > negowanie wpływu na naukowców „podstawoch skryptów” > > To można różnie rozumieć, ale mi nie chodzi o to, żeby ten wpływ zignorować, ty > lko właśnie żeby aktywnie go zwalczać. Bo ten wpływ jest bardzo skrzywiony w st > ronę „na końcu wszystko się uda”. > > To tak jakbyśmy rozmawiali o zagrożeniu uderzeniem planetoidy i ludzie mówili ż > e „przecież wystarczy wysłać Bruce Willisa z ekipą górników, żeby rozwalili pla > netoidę”. > Otóż nie, nie wystarczy. To jest tylko fikcja literacka. Jeśli chcemy naprawdę > zabezpieczyć się przed zagrożeniem, to musimy podejść do tego naukowo. Jeśli chcesz zwalczać w przestrzeni publicznej wpływ wymyślonych przez twórców SF innych światów/hipotez/idei – to trzeba by nakręcić film/serial nie skrzywiony w stronę „na końcu się uda” (chociaż trudno oszacować skutki takiej kampanii) Myślę że mówisz o przestrzeni publicznej/społecznej – bo chyba nie masz na myśli naukowców którzy poważnie wezmą Bruce Willisa na kierownika projektu. Ciekawy też jestem – jak „aktywnie zwalczać” ów wpływ przenikających do umysłów pom Czytaj dalej ...

Re: Program integracji ..narazie Syryjczyków

nikodem321 napisał: > Ależ oczywiście, że są! > Temat:postrzeganie inteligencji w zależności od atrakcyjności fizycznej rozmówc > y, to temat wałkowany w publikacjach na wiele sposobów. Dziwne. Zapytałam o coś zupełnie innego. Może mi brakuje wyobraźni, ale nie wiem co „postrzeganie inteligencji w zależności od atrakcyjności fizycznej rozmówcy” ma wspólnego z programem integracji. Wszak pytałam o związek między cyckami dody, a tematem tego wątku. Czytaj dalej ...

Re: jeszcze w sprawie definicji algorytmu

majka.monacka Chciałem zauważyć, że od przytoczonej przez ciebie dyskusji minęły 4 lata. Od tamtej pory w zakresie AI wiele się nie zmieniło. A ty wieścisz, że za 10 lat będziemy mieć pięknie w całej krasie rozwiniętą AI. Twoje wpisy nadają się chyba jako suplement do wątku: „Czu wierzący może być naukowcem” Czytaj dalej ...