Re: Einstein się potwierdza

nikodem123 napisał: > Wszystko się zgada, tylko z prawdziwych informacji wyciągane są błędne wnioski. > Fale elektromagnetyczne nie nazywają się tak, lecz dlatego, że nie występują iz > olowane fale magnetyczne i izolowane fale elektryczne. > Zaczniesz machać naładowaną pałeczką ebonitową, aby powstały fale elektryczne. > to z mety pojawi się komponenta magnetyczna. Dobrze, ze dales przyklad machania paleczka ebonitowa bo jak jeden za duzo machal swoja paleczka to sie potem zenic musial:) Ale ad rem. Otoz Twoje machanie naladowana elektrycznie paleczka rowniez tworzy fale EM. Ale oszacujmy chociaz jej dlugosc. Masz paleczke metrowa i machasz nia nad glowa tam i z powrotem z czestotliowscia powiedzmy 1 Hz. Wtedy utworzy sie fala EM o dlugosci rownej predkosci przez czestotliwosc czyli 300 000 km. Obecnosc takiej fali nie bedzie mozliwa do zauwazenia. Problemy wystepuja juz dla fal o dlugosci rzedu nastu- kilometrow a tu beda setki tysiecy. Ladunek zgromadzony na Twojej paleczce bedzie caly czas nienaruszony; swa energie fala wezmie z oporu jaki bedzie stawiac ta paleczka. Kazdy ruch ladunku powoduje powstawanie pola magnetycznego utrudniajacego ruch (zasada przekory lub regula Lenca). Chyba nie uwazasz, ze fala Em to strumien elektronow jak to blednie interpretowal Tesla. > Chociaż żadnej zmiany energii pola elektr Czytaj dalej ...

czego nie wiedzą klimatolodzy

„Emisja dwutlenku węgla do atmosfery powoduje nie tylko ocieplenie, ale też trafia do oceanu i go „zakwasza”. – Już dziś wody powierzchniowe zmieniły odczyn, a pH wody spadło o 0,1. Wydaje się, że to niedużo. W praktyce znaczy to jednak, że w wodzie jest aż o 30 proc. więcej jonów wodorowych – podkreślił prof. Piskozub. Proces ten będzie się nasilał i wpłynie na warunki życia w morzu. – Przy jeszcze nieco większej kwasowości organizmy morskie nie będą w stanie wytwarzać skorupek, najpierw z aragonitu, a później ze zwykłego węglanu wapnia. Może to być bardzo niebezpieczne dla raf koralowych i wszystkich morskich organizmów, które wytwarzają skorupki” pogoda.interia.pl/wiadomosci/news-fizycy-przez-ocieplenie-oceany-zmienia-sie-nie-do-poznania 1. Zacznę od irytującej maniery określania spadku pH mianem „zakwaszaniem oceanu”. Brzmi to tak jakbyśmy wzrost temperatury lodu opisali „lód stał się bardziej gorący” 2. Pana Profesora informuję, że węglany mają dosyć niezwykłą właściwość a mianowicie ich rozpuszczalność maleje ze wzrostem temperatury 3. Wierzę, że Pan Profesor wie iż ze wzrostem temperatury spada rozpuszczalność gazów (w tym CO2) w wodzie 4. Co do niebezpieczeństw „nieco większej kwasowości”: z lektury www.unc.edu/~jries/Rie Czytaj dalej ...

Re: rzucę interpretacją

podobno jednak obraz na ekranie powstaje punkt po punkcie. a tak z innej beczki, górale też mają swoją wersję kocura Schrogingera i superpozycji : ” bedzie pogoda, chyba żeby lało”. gdyby odstawić na chwilę kwantową i włączyć zdrowy rozsądek ( czyli nic nie może istnieć w dwóch miejscach na raz), to te dwie szczeliny z elektronem, neutronem a nawet fulerenem byłyby idealnym dowodem na istnienie eteru, czyli medium, w którym jesteśmy zanurzeni jak w wodzie, którego cząstki są tak małe, że na razie ich nie widzimy. cząstka widocznej materii przemieszczając się , wytwarza w eterze falę, która na szczelinach interferuje i daje niewidoczny dla nas obraz na ekranie. analogicznie jak w wodzie, cząstka musi podązać po tych zagęszczeniach i rozrzedzeniach eteru więc tworzy obraz prążków. Czytaj dalej ...

Re: Hawking – wypowiedź -życie po śmierci

> Można by uznać .. to jedynie jakieś bajdurzenie. To mnie zastanawia. Ludzie mają tendencję do myślenia przez ekstrapolację: „Jeśli coś widziałem wcześniej, to znaczy że jest to możliwe. Jeśli nie widziałem, to znaczy że to bajdurzenie”. I takie rozumowanie jest przez ogół społeczeństwa traktowane jako mądre. Jednak gdyby wszyscy tak myśleli, to nie byłoby nigdy żadnych odkryć naukowych. Żeby zrobić cokolwiek czego nie robią wszyscy inni ludzie na ziemi, to trzeba myśleć w inny sposób. Od kilkuset lat znamy sposób myślenia który jest o wiele skuteczniejszy. Z grubsza wygląda on tak: „Rzeczywistością rządzi zestaw praw. Jeśli coś łamie te prawa, to jest to bajdurzenie. Jeśli nie łamie, to prawdopodobnie jest możliwe.” Ten drugi sposób myślenia jest jednak wciąż rzadko spotykany. Nawet sami naukowcy częściej posługują się pierwszym sposobem. W wielu przypadkach pierwszy i drugi sposób prowadzi do tego samego: rzeczy które obserwujemy nie łamią praw fizyki. Nie zawsze jednak tak jest. Wszelkiego rodzaju sztuczki magiczne i złudzenia są przykładami zjawisk w które uwierzy człowiek posługujący się pierwszym sposobem myślenia, a nieuwierzy taki który posługuje się drugim. Poza tymi dwoma istnieją też inne sposoby myślenia. Są ludzie którzy odrzucają pierwszy sposób, ale nie przy Czytaj dalej ...

Re: niestety

> Chyba chodzi o to, by religiantom uświadomić, że nie są oni „lepsi” tylko dlate > go, że mają coś ważnego dla człowieka, co mają tylko oni za sprawą swojej wiary Bardzo fajnie, tyle że faszyści i komuniści dokładnie tak samo gadali. To jest zwyczajna arogancja ciemniaków – takich gnojków, a nie racjonalizm. Czytaj dalej ...

Poziom polskij nauki.

blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/675552,najgorsze-szkoly-wyzsze-w-polsce.html „Jakakolwiek strategia obniżania bezrobocia w naszym kraju powinna za punkt wyjścia obrać cel likwidacji szkół wyższych, w których realizuje się wyłącznie ludzką potrzebę posiadania lumpen-wykształcenia. W Polsce nie żyje aż tyle osób zamożnych, które są w stanie zabezpieczyć dla absolwentów najgorszych szkół wyższych w Polsce miejsca pracy w postaci „zmywania, sprzątania i podcierania”.” Ja sie zastanawiam,skad w budzecie jest az tyle kasy,by doplacac do takiego wyksztacenia? Czytaj dalej ...

Odpowiadam wszystkim

oponentom. Po pierwsze, przywolalem strone Sience Daily. Uwazacie, ze jest to lektura nie majaca nic wspólnego z nauka? Zawieraja wypociny nawiedzenców? Natomiast gaia-health.com pisze o badaniach Prof. Chris Exley i Dr Philippa Darbre. Czy uwazacie ich za niekompetentych w swojej dziedzinie naukowej? Kwestionujecie ich tytuly naukowe? Czytaliscie cos o nich? Bardzo latwo jest skwitowac cos lekcewazaco, badz osmieszyc. Wiecej szacunku dla tych badaczy. Po drugie, zgadza sie, ze aluminium jest obecne w ludzkim organizmie (kosci, mózg). Niemniej jest to niepotrzebny dla organizmu pierwiastek. Stwierdzono, np. ze jego koncentracja w mózgu ma zwiazek z choroba Alzheimera, a juz dla samej tej choroby warto ograniczyc konsumpcje aluminiowych smakolyków i kosmetyków. No i cieszmy sie, ze w szpitalach nie wpadli jeszcze na pomysl nitowania pacjentów. Czytaj dalej ...

Biznes na frajerach

pomruk!+ Tlen powoduje nie tylko ślepotę niemowląt, ale też uszkodzenie płuc. Mam na to papiery! Mówię poważnie. Filozoficznie. Oburzałem się, że przed wystąpieniem Lutra Kościół Katolicki zakazywał czytania Biblii przez niewtajemniczonych. Teraz, gdy doniesienia naukowe i „naukowe” stały się tak dostępne, ja bym zażądał zakazu dostępu do nich przez internet dla niewtajemniczonych. Porównanie ryzykowne. Wiem. Z góry uprzedzam. Na temat Lutra dyskutować nie mam najmniejszego zamiaru. al.1 skrzywdził internet. Czyta coś, co wygląda na rzeczowe, naukowe opracowanie, bo podaje naukowe przypisy… Tym czasem są to głupstwa. Czytaj dalej ...

Re: to samo

alsor napisał: > Soczewki i cała reszta to interferencja i nic więcej, w tym te grawitacyjne. Kiedy Ty przestaniesz mowic po chinsku? Masz bardzo duza wiedze z fizyki, ale to sie marnuje, bo gdybys wlozyl troche wysilku to mogbys powiedziec to ciekawie, a co najwazniejsze zrozumiale. Interferencja fal daje efekty widoczne dla naszego oka, kiedy fale sa spojne czyli o tej samej czestosci, amplitudzie, polaryzacji i stalej w czasie roznicy faz. Np. zwykla zarowka nie wysyla swiatla spojnego i dlatego jak sa w pokoje dwie lampy to na scianie nie ma kolorowych prazkow. Fala musi ulec temu samemu zjawisku w tym samym miejscu i czasie aby jej promienie staly sie spojne. A robi to wtedy kiedy przechodzil przez szklanke wody, pryzmat czy ugina sie na szczelinie. Te zjawiska nazywamy odpowiednio refrakcja (zalamanie) i dyfrakcja (ugiecie). Interferencja nastepuje pozniej i daje efekty widoczne. Swiatlo z dwoch zarowek stojacych obok siebie tez interferuje ale jedynie sie wzmacnia z rozkladem jednorodnym w calej przestrzeni bo nie jest spojne. Czytaj dalej ...

Re: oczywiście

> Kto? Badacz na uniwersytecie nie badał, zastępował go w tym Janko Muzykant? Były okresy zakazu takiej działalności – stąd też określenie szarlatan. Galileusza straszyli i więzili żeby nie głosił, wyparł się i zapomniał. No, ale on robił swoje, i szyfrował swoją korespondencję, żeby durnie go nie zakatrupili… i tak wyrolował ciemniaków. I pewnie tylko dzięki tym szyfrom, dzisiaj możesz tu pisać o gwiazdach, hehe! > Stałość c była założeniem dla Einsteina, rzecz w tym, że była ona mierzona… ” > parę razy”. Nie była mierzona. Gdybyś znał problem wiedziałbyś, że to jest bardzo trudne – w zasadzie niewykonalne. Przez 100 lat mierzyli tylko średnie – tam i z powrotem, a tu otrzymasz: c(1-1/2v^2/c^2), co nawet dla v = 30 km/s daje niewielką odchyłkę, bo tyle: 0.5e-8 c = 0.5e-8 * 3e8 = 1.5m/s. O takiej precyzji pomiaru c możesz sobie pomarzyć. No, ale to i tak nie ma znaczenia, bo w teorii Lorentza lokalnie jest przecież dokładnie c. > Osiągnięcia nieopublikowane nie istnieją, Tak, ci standardowi mają taki konsensus, znaczy starają się od wieków żeby tak było, hihi! Czytaj dalej ...

Re: oczywiście

alsor napisał: > Bo to nie są naukowcy, lecz zazwyczaj zwyczajni pracownicy: > instytucji, organizacji, firm, koncernów, rządów. > Pracownicy organizacji i firm oraz rządów muszą się podporządkować temu, co Wielkie Centrum ustalilo w sprawie teorii Stanu Stacjonarnego. Rozumiem. Przyjacielu, koncerny i rządy mają tę koncepcję głęboko gdzieś nawet jeśli przypadkiem o niej słyszeli. Masz pewnie takie wyobrażenie o nauce jak osoby, które osobiście nawet nie znają kogoś zajmującego się nauką, więc wyobrażają sobie, ze istnieje nauka „oficjalna” której dzielnie sprzeciwiają sie dziś „niezależni” badacze wolni od zobowiązań wobec koncernu XYZ. A „wyrobników” nauki typu urzędniczyna jest pełno, owszem. Tylko że ich wkład do tejże jest przyzerowy. > > Przejrzyj sobie historię nauki – kto tam odkrywał, dochodzi, badał, > a kto negował, blokował, więził i popadał w różne śmieszne doktryny, > dogmaty, jedynie słuszne prawdy, czyli tworzył te konsensusy. > Kto? Badacz na uniwersytecie nie badał, zastępował go w tym Janko Muzykant? Owszem, jeszcze 100 lat temu indywidualista mógł osiągnąć naprawdę wiele. Ale niestety – nauka się rozwija w tempie zastraszającym. Omawiany artykuł o wieku gwiazdy opublikowali uczeni z 5 duży Czytaj dalej ...

Re: Błąd, ale Twój…

> Np jestem przekonany, ze red shift powstaje wskutek zmeczenia fal EM a nie wskutek > bzdurnego pomyslu rozszerzania sie Wszechswiata. Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale nauka tym się różni od pseudonauki, że w nauce „bycie przekonanym” nie jest argumentem. Potrzebne są doświadczenia, które pokażą który model jest bliższy rzeczywistości. Dla modelu „zmęczenie fal EM” można takie doświadczenie zaproponować. Przykładowo, rozszerzanie się Wszechświata nie wpływa na układy związane grawitacyjnie, jak Droga Mleczna, więc zgodnie z modelem Wielkiego Wybuchu gwiazdy w naszej galaktyce nie powinny mieć żadnego redshiftu, a zgodnie z twoim modelem powinny mieć. Obserwacje tego redshiftu nie wykazują, co obala twój model. Dodatkowo jeśli chcesz obalić model Wielkiego Wybuchu, to musisz znaleźć też wytłumaczenie dla stosunku wodoru do helu we wszechświecie (i dlaczego jest on identyczny we wszystkich obszarach nieba), oraz wyjaśnić skąd się bierze mikrofalowe promieniowanie tła (i dlaczego jest izotropowe). Model Wielkiego Wybuchu nie jest uznawany za obowiązujący dlatego że „się podoba”, albo „jego autorzy byli bardzo przekonani”, tylko dlatego że przewidział zjawiska odkryte dziesiątki lat później, których żaden inny model nie przewidywał. Czytaj dalej ...