Ale o co chodzi?

Być może jestem przykładem, że niedobór wiedzy ułatwia życie. O co tyle zamieszania z tymi falami grawitacyjnymi?! Przecież gdy wywijam elektronem na nitce, to rozsyłam fale elektromagnetyczne. Jeśli porusza się masa to musi generować fale grawitacyjne. Czyż nie? Sam tu podałem przykład z Science ukladu podwójnego – neutronowa i karzeł. Nie jest dla mnie niczym niezwykłym, że w takt ich obrotów podskakuję na kanapie. Nie, nie jest to żadna ezoteryka; psychiczno-fizyczna łączność z kosmosem po grzybach. No chyba, że nie podskakuję, bo wpływ netto ma na mnie tylko położenie środka masy tego układu. Księżyc regularnie wysyła fale grawitacyjne. Przeciez regularnie podnoszą się oceany, przez co Księżyc ucieka od Ziemi. Więc w czym rzecz? Czytaj dalej ...

mrzonki

Uwazam, ze takie rzeczy nigdy nie beda robione, mimo ze są rzeczy na niebie i na ziemi, o których nawet Stanisławowi Lemowi się nie śniłobo, bo jest to bezsensowne, gdyz: Pierwsza rzecz ogromne koszty, niewspólmierne do watpliwych korzysci. Poza tym, nie da sie skopiowac emocji czy zmyslów. Kazdy organizm (tu) ludzki jest niepowtarzalny pod wzgledem swojej swiadomosci (nawet w przypadku idealnie podobnych blizniaków jednojajowych nie da sie im „ujednolicic” swiadomosci, chocby mózgi mialy niezapisane). Gdyby znalezc jakis sposób na takie skopiowanie, to I tak zawiadywal by tym nieswiadomy swego istnienia twór, a gdyby w jakis sposób wyhodowac idealna kopie biologiczna z transferem bazy danych dawcy, to juz na pewno ten twór nie bedzie mial jego swiadomosci. Po takim, zalózmy 100% skopiowaniu zawartosci mózgu (co uwazam za rzecz niemozliwa), bylaby to sztuka dla sztuki. Zadnych korzysci, gdyz kazdy ma w swoim globusie wiadomosci prawdziwe, falszywe i abstrakcyjne. Przy tym te prawdziwe nie wyczerpuja caloksztaltu wiedzy zgromadzonej na dany temat, która jest osiagalna natychmiastowo. Profesor Hawking pisze wiele rzeczy od rzeczy, z którymi nigdy sie nie zgodze niemniej, szanuje jego dobra wiedze. — Czytaj dalej ...

Re: Hawking – wypowiedź -życie po śmierci

> Można by uznać .. to jedynie jakieś bajdurzenie. To mnie zastanawia. Ludzie mają tendencję do myślenia przez ekstrapolację: „Jeśli coś widziałem wcześniej, to znaczy że jest to możliwe. Jeśli nie widziałem, to znaczy że to bajdurzenie”. I takie rozumowanie jest przez ogół społeczeństwa traktowane jako mądre. Jednak gdyby wszyscy tak myśleli, to nie byłoby nigdy żadnych odkryć naukowych. Żeby zrobić cokolwiek czego nie robią wszyscy inni ludzie na ziemi, to trzeba myśleć w inny sposób. Od kilkuset lat znamy sposób myślenia który jest o wiele skuteczniejszy. Z grubsza wygląda on tak: „Rzeczywistością rządzi zestaw praw. Jeśli coś łamie te prawa, to jest to bajdurzenie. Jeśli nie łamie, to prawdopodobnie jest możliwe.” Ten drugi sposób myślenia jest jednak wciąż rzadko spotykany. Nawet sami naukowcy częściej posługują się pierwszym sposobem. W wielu przypadkach pierwszy i drugi sposób prowadzi do tego samego: rzeczy które obserwujemy nie łamią praw fizyki. Nie zawsze jednak tak jest. Wszelkiego rodzaju sztuczki magiczne i złudzenia są przykładami zjawisk w które uwierzy człowiek posługujący się pierwszym sposobem myślenia, a nieuwierzy taki który posługuje się drugim. Poza tymi dwoma istnieją też inne sposoby myślenia. Są ludzie którzy odrzucają pierwszy sposób, ale nie przy Czytaj dalej ...

Re: Inerpretacja mechaniki kwantowej.

Interpretacje tym się różnią od teorii fizycznych, że nie da się ich zweryfikować. Więc mówienie która jest „prawdziwa” a która „nieprawdziwa” jest mniej więcej tak samo sensowne jak to mówienie która interpretacja wiersza jest prawdziwa albo nieprawdziwa. To są tylko interpretacje. Możemy co najwyżej mówić która jest ładniejsza albo bardziej przekonująca. Ja nie widzę żadnego problemu, bo wydaje mi się że nie ma potrzeby wprowadzać żadnych interpretacji mechaniki kwantowej. Te interpretacje to próba wyrażenia reguł mechaniki kwantowej w terminach naszego intuicyjnego, makroskopowego języka. A to jest droga do nikąd. Trochę tak jakby zobaczyć dziobaka i próbować to „zinterpretować” w terminach ptaków, ssaków i jadowitych węży, w zależności od tego jaką akurat cechę przejawia. Zamiast próbować na siłę zinterpretować coś nieintuicyjnego, lepiej jest poszerzyć swój zasób pojęć, tak żeby można było opisać to coś bez naciągania. Czytaj dalej ...

kończ z tą ciemnotą baranie

> Dostał Nobla za odkrycie, ze ekspansja ta przyspiesza (zakładano przedtem powszechnie, > że zwalnia w niezbadanym jednak tempie, choć niektóre modele teoretyczne opisywały przys > pieszanie)! Nie, nagroda była za badania zjawisk pt. supernowa! I nie ma żadnego przyspieszenia nawet w ramach BB, znaczy wg tych szkolnych interpretacji. Masz tu wykres: Widzisz te kreski – są one proste czy krzywe? No, z przyspieszeniem byłby krzywe, bałwany: krzywizna == przyspieszenie. Linia prosta o większym nachyleniu może oznaczać jedynie że prędkość jest inna – przyspieszenie jest zerowe. A faktycznie to są tradycyjne już biasy, od których roi się w kosmologi. Tak mają modele bez podstaw, czyli tzw. zamki z piasku. Czytaj dalej ...

Re: Ciemna energia, czy taka właśnie topologia ?

Saul Perlmutter nie uzyskał nagrodę Nobla za odkrycie, ze Wszechświat ekspanduje!!! Ten fakt był znany od końca lat 20-tych ubiegłego wieku. Dostał Nobla za odkrycie, ze ekspansja ta przyspiesza (zakładano przedtem powszechnie, że zwalnia w niezbadanym jednak tempie, choć niektóre modele teoretyczne opisywały przyspieszanie)! No i oczywiście Alsor znowu wypisuje głupoty, proszę go po prostu ignorować. Strona nagrody Nobla precyzuje bowiem, za co nagroda została Perlmutterowi przyznana: „Prize motivation: „for the discovery of the accelerating expansion of the Universe through observations of distant supernovae„. Co do Twego pytania, jest ono bardzo niejasne. Nie podejmuję się zresztą mówić o geometrii czasoprzestrzeni w OTW, nie mój poziom. Czytaj dalej ...

Ciemna energia, czy taka właśnie topologia ?

W ostatnim numerze dwutygodnika „Forum” ( nr 25 z 30.08 – 12.09.2013 ) wydrukowano artykuł o Saulu Perlmutterze, który otrzymał w roku 211 nagrodę Nobla za udowodnienie, że Wszechświat ekspanduje. Jak wiadomo ów dowód jest zawarty w pracy pt.: S. Perlmuttera i wsp.: Discovery of a supernova explosion at half the age of the universe, NATURE, 1998, 6662, 391 Pamiętam artykuły na temat tego odkrycia publikowane z roku 1998 .. gdzieś cytowałem fragmenty. Piotr Ciesielski w swoim artykule pt. „Piąta siła”, opublikowanym w dziale „Nauka” Gazety Wyborczej z dnia 27 lutego 1998 roku pisał.: „Obserwacje z ostatniej chwili przekonały astronomów, że Wszechświat będzie się rozszerzał w nieskończoność. Nie grodzi mu skurczenie się do punktu, z którego powstał. Ma to sprawić tajemnicza, odpychająca siła próżni, która przeciwstawia się grawitacyjnemu przyciąganiu planet, gwiazd i galaktyk – taką sensację przynosi tygodnik „Science” w dzisiejszym wydaniu.” „Kluczem do rozwiązania tej tajemnicy okazały się obserwacje błysków bardzo odległych supernowych, czyli potężnych eksplozji (przyp. gwiezdnych). Te eksplozje zdarzyły się miliardy lat temu, gdy wszechświat był jeszcze bardzo mały, ale dopiero teraz do naszych teleskopów dotarło wysłane wtedy Czytaj dalej ...

Re: co z tą interferencją

Z zasady falowej Fermata!!!! Fala interferuje sama ze sobą. Znaczy każdy foton — sam ze sobą. I tylko tam się może objawić, gdzie dolecenie (tu: po prostej od szczelin) i dolecenie ciuciu obok będzie możliwe jedynie w fazie praktycznie takiej samej. Czyli po ekstremalach. Stąd prążki, stąd w ogóle jakakolwiek propagacja, stąd symetria między zasadą Jacobiego (ruch cząstek wynikający z zasady zachowania energii) a zasadą falową zastosowaną dla fal materii, stąd nasz świat — „takim go Bozia stworzyła, choć mogła innym”. Tomek Czytaj dalej ...

Re: głupoty

Założyłeś więc Waść, że fala biegnie z prędkością c niezależnie od tego, z jaką prędkością porusza się wysyłający ją elektron. Znaczy poczyniłeś WAŚĆ oryginalne założenie Einsteina, które on poczynił był mając lat 16 (słynny eksperyment myślowy z lustrem). W ten sposób skompromitowałeś się ostatecznie w moich oczach — zalecam zmianę ksywy na alsor-superhipokryta. Tomasz Szymacha, żeby nie było. Czytaj dalej ...