Re: Co sie stalo ?

Jeśli tekst jest merytoryczny, nie powinien zawierać wulgaryzmów a przede wszystkim paskudnych i prymitywnych wyzwisk pod adresem innych uczestników forum. To nie jest kwestia poprawności językowej tylko netykiety, ze nie wspomnę o zwykłej, elementarnej przyzwoitości. Alsor bombarduje nas ostatnio wyjątkowo niekulturalnymi postami i jak tak dalej pójdzie, „automat” zasugeruje administracji zbanowanie go za zbyt dużą ilość usuwanych postów. Nic nie stoi na przeszkodzie, by pisał posty merytoryczne bez głupich ataków. Czytaj dalej ...

O odwrotnym działaniu biegunów

Z interesujacym odkryciem o przyciaganiu sie magnetycznych biegunów jednoimiennych i odpychaniem róznoimiennych mozna zapoznac sie nastronie: nasa_ktp.republika.pl/Magnet_oszustwo.html Niemniej nurtuja mnie pewne kwestie mimo udokumentowania tego zjawiska. Jesli bowiem przyrównamy strumienie elektronów w przewodnikach, w których plynie prad staly w tym samym kierunku do zlewajacych sie dwóch rzek, to przeciez chyba nie zachodzi tam do zageszczenia ich wód, o którym to zageszczeniu jest mowa na ww. stronie. Mozna tez zrobic doswiadczenie z dwoma wezami ogrodniczymi. Jezeli beda tryskac woda w tej samej plaszyznie do siebie i pod tym samym cisnieniem, to zderzajacy sie strumien ich wody przyjmie wypadkowy kierunek wynikajacy ze zderzania sie cieczy. Natomiast jezeli weze beda tryskac strumieniem wody równolegle, równiez pod tym samym cisnieniem, to do zageszczenia cieczy polaczonego trumienia nie dojdzie mimo pogrubienia sie jego obwdodu. Gdy zblizamy magnesy do siebie, tymi samymi biegunami, to jeden z nich natychmiast wykona przewrotke by sie polaczyc. Gdy mamy ramki, opisane w doswiadczeniu, albo gdy prad plynacy w równoleglych przewodach, to czy nie moze byc tak, ze jeden z przewodów automatycznie nie spowoduje przebiegunowania drugiego? Co o tym myslicie? Czytaj dalej ...

Konspiracja kwantowa…

…. pod tym żartobliwym tytułem, Ron Garret ma ambicje wyjaśnić laikom QM bez standardowych uproszczeń. I chyba udaje mu się, w każdym razie mi bardzo przybliżył pojęcia „pomiaru”, „splątania” , pokazał i wytłumaczył równania eksperymentu z jedną i dwoma szczelinami etc. Exhibit G — Darowanemu budzikowi nie zagląda się w tryby ! Czytaj dalej ...

mrzonki

Uwazam, ze takie rzeczy nigdy nie beda robione, mimo ze są rzeczy na niebie i na ziemi, o których nawet Stanisławowi Lemowi się nie śniłobo, bo jest to bezsensowne, gdyz: Pierwsza rzecz ogromne koszty, niewspólmierne do watpliwych korzysci. Poza tym, nie da sie skopiowac emocji czy zmyslów. Kazdy organizm (tu) ludzki jest niepowtarzalny pod wzgledem swojej swiadomosci (nawet w przypadku idealnie podobnych blizniaków jednojajowych nie da sie im „ujednolicic” swiadomosci, chocby mózgi mialy niezapisane). Gdyby znalezc jakis sposób na takie skopiowanie, to I tak zawiadywal by tym nieswiadomy swego istnienia twór, a gdyby w jakis sposób wyhodowac idealna kopie biologiczna z transferem bazy danych dawcy, to juz na pewno ten twór nie bedzie mial jego swiadomosci. Po takim, zalózmy 100% skopiowaniu zawartosci mózgu (co uwazam za rzecz niemozliwa), bylaby to sztuka dla sztuki. Zadnych korzysci, gdyz kazdy ma w swoim globusie wiadomosci prawdziwe, falszywe i abstrakcyjne. Przy tym te prawdziwe nie wyczerpuja caloksztaltu wiedzy zgromadzonej na dany temat, która jest osiagalna natychmiastowo. Profesor Hawking pisze wiele rzeczy od rzeczy, z którymi nigdy sie nie zgodze niemniej, szanuje jego dobra wiedze. — Czytaj dalej ...

Hawking – wypowiedź -życie po śmierci

Dzisiaj z portalu Wirtualnej Polski można przejśc do artykułu dotyczącego wypowiedzi Hawkinga na temat możliwości przedłużenia życia po śmierci. Artykuł jest dostępny pod.: { niestety maszyna link do artykułu jako spam } Fragment artykułu wklejam w P.S. Można by uznać .. to jedynie jakieś bajdurzenie. Chcę jednak zwrócić uwagę, że Hawking zabierał już głos na ten temat przed kilku laty wtedy gdy Frank Tipler [ en.wikipedia.org/wiki/Frank_J._Tipler ] opublikwał ważna książkę pt.: „Physics of immortality” [ www2.stetson.edu/library/seniorprojects_2009-002.pdf ] O ile cytowany artykulik – to całkowicie popularne ujęcie zagadnienia to w/w książka przedstawia możliwośc emulacji psychiki człowieka na serio i w kontekscie kosmologicznym. Wg. Tiplera takie możliwości zaistniehja dopiero w odległej przyszłości, o ile cywilizacja ludzka podejmie odpowiednie decyzje. W jakimś moim artykule cytowałem dialog jaki Hawking prowadził wtedy z Tiplerem. Pamiętam że wtedy Hawking był całkowicie przeciwny teorii przedstawionej przez Tiplera – którego do ntej pory usiłuje się zagłuszyć – z wszystkich stron ( religijnej, filozoficznej, A.I, informatycznej..itd..) Jednym słowem ten pomysł wkurza niemal wszystkich.. Ciekawe czy ktoś w niniejszej grupie dyskusyjnej ma jakieś zdanie na ten temat ? ~ Czytaj dalej ...

Re: Niewzruszone elementy wiedzy

alsor napisał wcześniej że : [„Ludzie mają bardzo małą, wąziutką, zdolność percepcji rzeczywistości, więc wybierają najprostsze metody, sposoby; niekiedy przesadnie proste. no ale doraźnie to wystarcza – przyjdzie pora to sobie rozszerzą… albo też nie będzie takiej potrzeby, bo być może jesteśmy zwyczajnie za głupi jako cywilizacja – gatunek: zbyt prymitywna forma i mamy teraz swoje apogeum, ale zaraz cofniemy się znowu, bo pewnie tak już było nie raz… —- No, a model BB jest już zwyczajne błędy. W zasadzie ekspansja jest tu również uproszczeniem, ale takim przesadnym – karkołomnym, i z wieloma ubocznymi konsekwencjami, które próbowali niby potwierdzić – odkryć, jak np. tło kosmiczne, i ewolucja galaktyk… no ale bezskutecznie… zupełna katastrofa, totalny knot. No, a że to dziedzina rozległa i szeroka, więc studentów można długo zwodzić, i produkować kolejne pokolenia rasowych pseudonaukowców. To może tak trwać i setki lat. …”] Twoje przekonanie, że współczesna kosmologia to zbiór osobistych wyobrażeń poszczególnych autorów tzw. teorii jest przekonywujące w świetle, np. takich newsów jak np. ten który znalazłem dzisiaj przez przypadek (pracując nad czym innym) pod .: nt.interia.pl/raport-kosmos/astronomia/news-nasz-wszechswia Czytaj dalej ...

Re: Realne perpetuum mobile? Nie, grawitacja.

asteroida2 napisał: > Nie znam dokładnych liczb, ale wydaje się że przemysłowa elektroliza pod wysoki > m ciśnieniem jest przeprowadzana nie dlatego że sama elektroliza jest tańsza, t > ylko dlatego że uzyskuje się od razu wodór pod wysokim ciśnieniem. > Kompresowanie wodoru powoduje duże straty energii, natomiast kompresowanie wody > nie – i stąd jest główny zysk. Rozumiem korzyści z elektrolizy wysokociśnieniowej, ale jedno jest pewne — nie jest to recepta na samopodtrzymujące się źródło darmowej energii. — „Everyone who believes in telekinesis, raise my hand.” — James Randi Czytaj dalej ...

Re: Realne perpetuum mobile? Nie, grawitacja.

> Zysk z przeprowadzania elektrolizy nawet na dużej głębokości jest minimalny i w żaden > sposób nie rekompensuje strat energii podczas jej uzyskiwania z ogniw paliwowych lub > ze spalania wodoru (nie wspominając o ubytku gazów wskutek ich zwiększonej > rozpuszczalności). Nie znam dokładnych liczb, ale wydaje się że przemysłowa elektroliza pod wysokim ciśnieniem jest przeprowadzana nie dlatego że sama elektroliza jest tańsza, tylko dlatego że uzyskuje się od razu wodór pod wysokim ciśnieniem. Kompresowanie wodoru powoduje duże straty energii, natomiast kompresowanie wody nie – i stąd jest główny zysk. Czytaj dalej ...

Re: skończcie z tym budzeniem i bóuuuulem

jack79 napisał: > no istnieje jeszcze coś co jest nazywane podświadomością > to chyba muszą mieć wszystkie zwierzęta. W zasadzie ona rządzi > naszym ciałem, jest kapitanem statku którym płyniemy razem > czasem da nam potrzymać ster, ale dużo rzadziej niż nam się wydaje. Nie, podświadomość działa w tle. Czasem coś się przebija do świadomości. Ster trzyma mechanizm przełączalnej uwagi, który selekcjonuje uświadomioną zawartość umysłu. > ten kapitan nam mówi jaka partnerka jest ok a jaka nie i co mamy teraz zjeść a > czego nie mamy dotykać > to nie nasze decyzje tylko tego prawdziwego kapitana Nie. Prawdopodobnie masz na mysli intuicję. Poczytaj moje wczesniejsze posty na temat intuicji napisane w innych watkach. > my jesteśmy tylko pasażerem na gapę, który z reguły wykonuje jego polecenia > jak usypiamy (my dwa razem) to ja idę spać, a kapitan dalej przy sterze > reguluje prace serca i pozostałych organów, czasem jakiś sen mi zapuści… > generalnie straszny z niego tępak i daje nam trzymać ster wtedy gdy sam sobie n > ie radzi > bo jak jest gorąco i spię pod prześcieradłem i rano robi się chłodno to czasem > potrafi „nas” przykryć bez budzenia mnie, ale jak tylko kołdra gdzieś dalej się > obsuneła, to mnie matoł Czytaj dalej ...

Re: Swiadomosc i bol

dum10 napisał: O matko, Dumie, aleś wypalił. Cala moja robota na nic :) > Kto tutaj wymyslil taka bzdure,ze bol odczuwa tylko uklad swiadomy? A znasz jaki nieświadomy, który odczuwa cokolwiek? > Swiadomosc odczuwa tylko bol psychiczny i dlatego Nikodem ma racje ze zwierze > nie cierpi kiedy idzie na rzez a nawet kiedy stoi pod gilotyna.Dopiero w chwili > uderzenia noza co trwa ulamek sekundy, tylko ze do tego nie potrzebuje swiadomo > sci. Świadomość nie jest bytem. Nie moze nic odczuwać. Świadomosc to stan umysłu. Umysl swiadomy może doswiadczać, odczuwać bólu psychicznego, jak i fizycznego. > Po srodku znieczulajacym czlowiek nie odczuwa bolu a trudno go nazwac nieswiado > mym. Jeśli nie odczuwa bolu, bo został on zablokowany w inny sposób, to nie ma znaczenia, czy jest w stanie świadomości, czy nieświadomości. To, że wiemy, iz człowiek nieświadomy nie odczuwa bólu, nie oznacza wcale, że świadomy musi odczuwać:), nawet jesli nic mu nie dolega. > Wydaje mi sie,ze swiadomosc to jest zdolnosc podejmowania decyzji w oparciu o wiedze > jaka uklad ma o swoim polozeniu. To ma troche wspólnego z inteligencją, ale nic ze swiadomością. To inteligencja jest zdolnością (do adaptacji w zmiennym środowisku), lub zdolnością do uczenia się jak odnieść sukces we wrogim środowisku (według definicji Czytaj dalej ...