Hawking – wypowiedź -życie po śmierci

Dzisiaj z portalu Wirtualnej Polski można przejśc do artykułu dotyczącego wypowiedzi Hawkinga na temat możliwości przedłużenia życia po śmierci. Artykuł jest dostępny pod.: { niestety maszyna link do artykułu jako spam } Fragment artykułu wklejam w P.S. Można by uznać .. to jedynie jakieś bajdurzenie. Chcę jednak zwrócić uwagę, że Hawking zabierał już głos na ten temat przed kilku laty wtedy gdy Frank Tipler [ en.wikipedia.org/wiki/Frank_J._Tipler ] opublikwał ważna książkę pt.: „Physics of immortality” [ www2.stetson.edu/library/seniorprojects_2009-002.pdf ] O ile cytowany artykulik – to całkowicie popularne ujęcie zagadnienia to w/w książka przedstawia możliwośc emulacji psychiki człowieka na serio i w kontekscie kosmologicznym. Wg. Tiplera takie możliwości zaistniehja dopiero w odległej przyszłości, o ile cywilizacja ludzka podejmie odpowiednie decyzje. W jakimś moim artykule cytowałem dialog jaki Hawking prowadził wtedy z Tiplerem. Pamiętam że wtedy Hawking był całkowicie przeciwny teorii przedstawionej przez Tiplera – którego do ntej pory usiłuje się zagłuszyć – z wszystkich stron ( religijnej, filozoficznej, A.I, informatycznej..itd..) Jednym słowem ten pomysł wkurza niemal wszystkich.. Ciekawe czy ktoś w niniejszej grupie dyskusyjnej ma jakieś zdanie na ten temat ? ~ Czytaj dalej ...

Re: paradoks Racjonalistów

prawdziwy.tebe napisał: >Skoro racjonaliści twierdzą, że racjonalnym jest, że Boga nie ma, to znaczy, że >muszą mieć dowód, skoro nazywaja się racjonalistami. Co to znaczy miec dowod? Pytanie o istnienie boga nie nalezy do nauki lecz filozofii, a tam jest wiele „dowodow” na jego istnienie jak i nie istnienie. Racjonalisci ktorych masz na mysli zaprzeczaja istnieniu boga religijnego. Czy istnieje bog ktory nie jest religijny? Jak myslisz? Zgodnie z definicja religii „Religia – system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).” ja nie potrafie sobie takiego boga wyobrazic. Poza tym postawa racjonalna to taka, ktora nie wymaga dowodu ze czegos nie ma, ale ze cos jest. Zgodnie z ta zasada jak i wieloscia bogow religijnych zaprzeczenie istnienia boga czyli ateizm jest chyba racjonalne? Czytaj dalej ...

trudne pytanie

chciałbym jeszcze raz zadać pytanie, bo jakoś wcześniej nie otrzymałem odpowiedzi, mianowicie fala elektromagnetyczna wpada sobie na przesłonę z pionowymi szczelinami, oscylujący poziomo składnik ( elektryczny lub magnetyczny) ulega dyfrakcji i interferencji, a co w tym czasie dzieje się z prostopadłym czyli pionowym składnikiem fali ? Czytaj dalej ...

zalozmy

istnienie boga myslacego po chrzescijansku. Jak wowczas wygladalby zorganizowany przez niego swiat? Czeresnie to dzieci czeresni produkowane aby czeresnie sie rozmanazaly. Cieleta to dzieci krowy, Co sobie o takim ludzkim bogu „pomysla” czeresnie lub krowy, ktorych dzieci sa zjadane przez ludzi? Wszystkie filozofie ludzkosci nadaja sie na smietnik. Swiat sie zaczal dzis a jaki on jest nie nalezy budowac na teologiach czyli bzdurnych fantazjach, lecz na realiach. To zajmie dalsze kilka wiekow. Czytaj dalej ...

Re: interferencja jest zawsze i wszędzie

alsor napisał: > Mówiąc, że nie ma interferencji stwierdzamy, > że nie ma tych prążków na ekranie, > np. w eksperymencie z dwoma szczelinami (może być więcej – 3, 5, albo i jedna). > > I to jest wynik interferencji – > gładki ekran to suma losowych faz, > I jeszcze więcej: dla dwóch fal spolaryzowanych > prostopadle nie ma prążków – nawet dla 100% skorelowanych! > Co też można to sobie łatwo policzyć… No widzisz, ze mozna napisac porzadnie. Jezeli ktos pyta o takie rzeczy to znaczy, ze nie zna podstaw, wiec nie mozesz pisac dopiero teraz ze interferencja jest zawsze. To strata czasu. Jezeli dotyczy to kosmologii to nie ma szans aby ktos zrozumial. Powinienes zdawac sobie sprawe ze piszesz do laikow i tlumaczyc to dokladniej, chyba ze Ci sie nie chce, a wtedy po co pisac. Na tym forum Ty nie dowiesz sie niczego z fizyki czego bys nie wiedzial. Czytaj dalej ...

Re: Swiadomosc i samoswiadomosc.

by_t napisał: > majka_monacka napisała: > > > Ja miałam trzy typy snów, które powtarzały się, mogłam nimi poniekąd sterować i > > je dość łatwo wywoływać. Pierwszy to była zielona polana, którą zaludniałam ul > > ubionymi postaciami, motylkami i innymi zwierzątkami… > > Fantastyczne dzieciństwo! Żadnych złych czarownic – smoków – choćby wilków ? Tu nie chodzi o sny zapamiętane, ale takie, którymi możemy do pewnego stopnia sterować swą świadomą wolą. Chodzi tu o swoiste wymieszanie stanów nieświadomych – snów, ze stanami świadomymi. Być może dotyczy to różnych obszarów mózgu (np. półkul?). Wszyscy wzywają do przeprowadzenia gruntownych badań metodami zobrazowania. > > Jazda zaczyna się kiedy z takich czy innych powodów nie możesz spać > ( mówię oczywiście – nie o stanach chorobowych – tych nie znam) – powie > dzmy 3 doby – > ta mieszanka snu i jawy podtrzymywana emocjami która się wtedy zdarza – > zmienia perspektywę. Są intensywne w kolorze i wyraźne jak surrealistyczne mala > rstwo tyle że treści bardziej banalne. Ale zaczynasz wierzyć że istnieje twój > całkowity wpływ na to co ci się śni. > To jest inny efekt, właśnie daydream. > Czytaj dalej ...

Re: oczywiście

> Kto? Badacz na uniwersytecie nie badał, zastępował go w tym Janko Muzykant? Były okresy zakazu takiej działalności – stąd też określenie szarlatan. Galileusza straszyli i więzili żeby nie głosił, wyparł się i zapomniał. No, ale on robił swoje, i szyfrował swoją korespondencję, żeby durnie go nie zakatrupili… i tak wyrolował ciemniaków. I pewnie tylko dzięki tym szyfrom, dzisiaj możesz tu pisać o gwiazdach, hehe! > Stałość c była założeniem dla Einsteina, rzecz w tym, że była ona mierzona… ” > parę razy”. Nie była mierzona. Gdybyś znał problem wiedziałbyś, że to jest bardzo trudne – w zasadzie niewykonalne. Przez 100 lat mierzyli tylko średnie – tam i z powrotem, a tu otrzymasz: c(1-1/2v^2/c^2), co nawet dla v = 30 km/s daje niewielką odchyłkę, bo tyle: 0.5e-8 c = 0.5e-8 * 3e8 = 1.5m/s. O takiej precyzji pomiaru c możesz sobie pomarzyć. No, ale to i tak nie ma znaczenia, bo w teorii Lorentza lokalnie jest przecież dokładnie c. > Osiągnięcia nieopublikowane nie istnieją, Tak, ci standardowi mają taki konsensus, znaczy starają się od wieków żeby tak było, hihi! Czytaj dalej ...

Re: Szczepionka na malarię – ALE humbuk!

nikodem123 napisał: > Nie ma durnych pytań, są tylko durne abstrakty, najczęściej z durnych p > ublikacji. > Są również durne, bo bezrefleksyjne, odpowiedzi. Rzucasz się jak pchła na grzebieniu. Zamiast zadawać durne pytania, po prostu przeczytaj oryginalną publikację lub przynajmniej materiały dodatkowe (Suplementary Material, który linkowałem). > Czy to tak trudno wziąć dowolną publikację z New England i zobaczyć, jak ma abs > trakt wyglądać? Jesteś nudny jak flaki z olejem z tym swoim najbardziej prestiżowym czasopismem. Nikt ci tego nie powiedział na forum, więc pora: daj sobie już z tym siana! >Twoje dane paradoksalnie jeszcze bardziej gmatwają sprawę. > Szczepionych dawką najwyższą było 19 osób, w abstrakcie doliczymy się ich 15 > . […] Super! A ilu pacjentów dostało 6 dawek i jakie wyniki były w tej grupie? GDYBYŚ przeczytał publikację nie zadawałbyś durnych pytań. Opis metodyki zajmuje sześć stron i nie można wszystkich szczegółów zamieścić w abstrakcie. Ale już w pierwszym akapicie Study Design jest napisane, że „Ponieważ nie było wiadomo, czy wystąpią działania niepożądane związane z przyjmowaniem dożylnie PfSPZ oraz jaka dawka jest niezbędna do osiągnięcia ochrony, zaczęliśmy od bardzo małej dawki PfSPZ szczepionki i systematycznie zwięk Czytaj dalej ...

Re: Błąd, ale Twój…

Oczywiscie, ze moja intuicja moze byc znaczaco lepsza niz np pana Alexandra Friedmana, Lemaitra czy jak mu tam bylo i pana Hubblea, ktory zauwazyl scisla korelacje pomiedzy redsshiftem a odlegloscia, gdyz byly to lata 30-te ub wieku. Uwazam, ze ja mam wieksza wiedze od gosci z przed ponad 80 lat. Np jestem przekonany, ze red shift powstaje wskutek zmeczenia fal EM a nie wskutek bzdurnego pomyslu rozszerzania sie Wszechswiata. Zreszta ja odpisywalem Pomrukowi, ktory tez ma intuicje a ja takich ludzi cenie o wiele wiecej niz bezmyslnych papug powielajacych czesto bzdurne teorie. Teorie, ktora jak np TW wymaga ciaglego potwierdzania jej prawdziwosci a prawda jest taka, ze ona jest oparta o bledne, wrecz bzdurne zalozenia zwane postulatami, ktore nawet same w sobie sa wewnetrznie sprzeczne. I ten BB jest tez dalekim echem tej teorii, teorii, ktorej poprawnosc nigdy nie zostanie potwierdzenia gdyz oparta jest na blednych przeslankach. Pzdr Tornad Czytaj dalej ...

Re: przynajmniej jeden publik czeka

Myślę, że badacze się spieszą i to mocno. Dla Big Pharmy to bardzo łakomy kąsek. Klient na leku przez 20 lat, który będzie walczyć jak wilk, wspomagany rodziną, o refundację. Z tego, co sobie przypominam to Lilly-aki mają kontrast, który w tomografii PET daje potwierdzenie Alzheimera. Mamy fotkę – mamy niezbity dowód – refundacja musi być. Koszt na poziomie 50.000 USD rocznie od głowy byłby do przełknięcia przez refundatorów. Oczywiście w starej EU i USA, ale to są główne rynki, więc motywacja jest. 50.000 USD od głowy rocznie? Kupa kasa – co, nie? Tyle tylko, że koncept beta-amyloidu, jako przyczyny, wziął się i fiknął. Tak mnie się wydaje. Czytaj dalej ...

Re: skończcie z tym budzeniem i bóuuuulem

jack79 napisał: > no istnieje jeszcze coś co jest nazywane podświadomością > to chyba muszą mieć wszystkie zwierzęta. W zasadzie ona rządzi > naszym ciałem, jest kapitanem statku którym płyniemy razem > czasem da nam potrzymać ster, ale dużo rzadziej niż nam się wydaje. Nie, podświadomość działa w tle. Czasem coś się przebija do świadomości. Ster trzyma mechanizm przełączalnej uwagi, który selekcjonuje uświadomioną zawartość umysłu. > ten kapitan nam mówi jaka partnerka jest ok a jaka nie i co mamy teraz zjeść a > czego nie mamy dotykać > to nie nasze decyzje tylko tego prawdziwego kapitana Nie. Prawdopodobnie masz na mysli intuicję. Poczytaj moje wczesniejsze posty na temat intuicji napisane w innych watkach. > my jesteśmy tylko pasażerem na gapę, który z reguły wykonuje jego polecenia > jak usypiamy (my dwa razem) to ja idę spać, a kapitan dalej przy sterze > reguluje prace serca i pozostałych organów, czasem jakiś sen mi zapuści… > generalnie straszny z niego tępak i daje nam trzymać ster wtedy gdy sam sobie n > ie radzi > bo jak jest gorąco i spię pod prześcieradłem i rano robi się chłodno to czasem > potrafi „nas” przykryć bez budzenia mnie, ale jak tylko kołdra gdzieś dalej się > obsuneła, to mnie matoł Czytaj dalej ...