Re: Czy rodzice są powodem "modułu religijnego"?

andrew.wader napisał: > Spostrzeżenie asteroidy2 jest ciekawe.. Czasami mam wrazenie, ze jestes szefem projektu, ktorego sponsorem jest Asteroida2, a ja jestem Twoim doktorantem. Jemu wiec zawsze kadzisz, a ode mnie oczekujesz rozwiazania problemu, ktory potem opublikujesz w chwale zaslug naukowych ktore splyna na Ciebie. Spostrzezenie Asteroidy2 jest trywialne a nie ciekawe, no i oczywiscie bledne. Gdyby juz zastanawiac sie nad przyczyna istnienia tego „modulu religijnego”, to nalezaloby go szukac w emocjonalnosci danej osobowosci ludzkiej. Sa to osbowosci ezoteryczne i znacznie czesciej spotykane wsrod kobiet. „Modul” ten jest to zwyczajna cecha ludzkiej osobowosci, a nie jakies „urzadzenie” do kontaktow z pozaziemska cywilizacja. W Ameryce rzadzi pieniadz, a wiec jak ktos (np. taki Wilkinson) wyda taka ksiazke to ma z tego kase, a poniewaz facet nie potrafi uprawiac prawdziwej nauki i sie w niej nie liczy, zarabia na zycie jak moze. Nie ma to jednak nic wspolnego z nauka, podobnie jak ksiazki Tiplera i innych odkrywcow tajemnego swiata. Czytaj dalej ...

Re: Ciemna energia, czy taka właśnie topologia ?

Saul Perlmutter nie uzyskał nagrodę Nobla za odkrycie, ze Wszechświat ekspanduje!!! Ten fakt był znany od końca lat 20-tych ubiegłego wieku. Dostał Nobla za odkrycie, ze ekspansja ta przyspiesza (zakładano przedtem powszechnie, że zwalnia w niezbadanym jednak tempie, choć niektóre modele teoretyczne opisywały przyspieszanie)! No i oczywiście Alsor znowu wypisuje głupoty, proszę go po prostu ignorować. Strona nagrody Nobla precyzuje bowiem, za co nagroda została Perlmutterowi przyznana: „Prize motivation: „for the discovery of the accelerating expansion of the Universe through observations of distant supernovae„. Co do Twego pytania, jest ono bardzo niejasne. Nie podejmuję się zresztą mówić o geometrii czasoprzestrzeni w OTW, nie mój poziom. Czytaj dalej ...

Re: Ciemna energia, czy taka właśnie topologia ?

> W ostatnim numerze dwutygodnika „Forum” ( nr 25 z 30.08 – 12.09.2013 ) wydruk > owano artykuł o Saulu Perlmutterze, który otrzymał w roku 211 nagrodę Nobla za > udowodnienie, że Wszechświat ekspanduje. Jak wiadomo ów dowód jest zawarty w pracy pt.: Nagrodę dostał za wieloletnie badania samych supernowych – teorię samego zjawiska oraz metody pomiarowe różnych parametrów SN. No, i nie ma tam żadnego dowodu na rozpędzanie ekspansji i nigdy nie będzie, bo ta ekspansja była tylko wymyślona – tak doraźnie, żeby sobie wyliczać te dystanse. > Czy konieczna jest jakaś „ciemna energia” ? Czy nie wystarczy .. no właśnie .. > przyjęcie założenia, że topologia ( geometria czasoprzestrzeni ) ma po pros > tu taką a nie inną formę (kształt) podobny do rozszerzającego się w nieskończ > oność stożka Topologia przestrzeni to dział matematyki. Mylisz pojęcia z algebry i geometrii ze sprawami rzeczywistymi, czyli tymi które matematyka opisuje, modeluje. Metryka była, jest i pozostanie na wieki, taka jaka nam pasuje: najprostsza. Podobnie było z GPS – czasoprzestrzeń krzywa, relatywizm czasu, sratatata, no i co? Gó… – synchronizujemy zegary i mierzymy odległości po staremu… i nawet na sferze, no a sfera jest przecież teraz tworem nieeu Czytaj dalej ...

Ciemna energia, czy taka właśnie topologia ?

W ostatnim numerze dwutygodnika „Forum” ( nr 25 z 30.08 – 12.09.2013 ) wydrukowano artykuł o Saulu Perlmutterze, który otrzymał w roku 211 nagrodę Nobla za udowodnienie, że Wszechświat ekspanduje. Jak wiadomo ów dowód jest zawarty w pracy pt.: S. Perlmuttera i wsp.: Discovery of a supernova explosion at half the age of the universe, NATURE, 1998, 6662, 391 Pamiętam artykuły na temat tego odkrycia publikowane z roku 1998 .. gdzieś cytowałem fragmenty. Piotr Ciesielski w swoim artykule pt. „Piąta siła”, opublikowanym w dziale „Nauka” Gazety Wyborczej z dnia 27 lutego 1998 roku pisał.: „Obserwacje z ostatniej chwili przekonały astronomów, że Wszechświat będzie się rozszerzał w nieskończoność. Nie grodzi mu skurczenie się do punktu, z którego powstał. Ma to sprawić tajemnicza, odpychająca siła próżni, która przeciwstawia się grawitacyjnemu przyciąganiu planet, gwiazd i galaktyk – taką sensację przynosi tygodnik „Science” w dzisiejszym wydaniu.” „Kluczem do rozwiązania tej tajemnicy okazały się obserwacje błysków bardzo odległych supernowych, czyli potężnych eksplozji (przyp. gwiezdnych). Te eksplozje zdarzyły się miliardy lat temu, gdy wszechświat był jeszcze bardzo mały, ale dopiero teraz do naszych teleskopów dotarło wysłane wtedy Czytaj dalej ...

Re: Big bum – od 20 lat nic nowego

pomruk napisał: > Przepraszam, ale i ty mówisz głupstwa. Wiek tej gwiazdy nie podważa teorii Wiel > kiego Wybuchu. Co więcej, nie może podważać, jako że gdyby teoria BB była błędn > a, automatycznie… błędna byłaby przyjęta metoda wyznaczenia wieku gwiazdy :) > Zresztą nikt niczego nie podważa, jeśli się zajrzy do prac oryginalnych podanyc > h np. w > en.wikipedia.org/wiki/HD_140283 Czas życia gwiazdy zależy głównie od masy, gwiazda o masie 0,6 może być ze 100 miliardów lat na ciągu głównym. Gwiazdy o niższych masach nawet biliony lat. Ta lub podobna gwiazda 20 lat temu miała mieć 17 miliardów lat, a wówczas BB miała 20 miliardów lat. Tak przypomnienia sobie sprawdziłem kosmiczną menażerię, czy coś się zmieniło i praktycznie od 20 lat nic przełomowego w astronomii się nie wydarzyło, a Wszechświat to nawet z opisu literackiego wygląda nawet nie na stacjonarny, ale statyczny. Prawdziwość teorii stanu stacjonarnego została poważniej zakwestionowana w wyniku obserwacji dokonanych w latach 60. XX wieku. Wskazywały one bowiem, że wszechświat jednak zmienia się w czasie – kwazary i galaktyki radiowe odnaleziono tylko w znacznych odległościach. Teoria stanu stacjonarnego To wyżej to nieprawda, kwazar i radiogalaktykę to mamy w Pannie. Messier 87 Jest to zresztą galaktyka Type Czytaj dalej ...

Re: Swiadomosc i bol

dum10 napisał: O matko, Dumie, aleś wypalił. Cala moja robota na nic :) > Kto tutaj wymyslil taka bzdure,ze bol odczuwa tylko uklad swiadomy? A znasz jaki nieświadomy, który odczuwa cokolwiek? > Swiadomosc odczuwa tylko bol psychiczny i dlatego Nikodem ma racje ze zwierze > nie cierpi kiedy idzie na rzez a nawet kiedy stoi pod gilotyna.Dopiero w chwili > uderzenia noza co trwa ulamek sekundy, tylko ze do tego nie potrzebuje swiadomo > sci. Świadomość nie jest bytem. Nie moze nic odczuwać. Świadomosc to stan umysłu. Umysl swiadomy może doswiadczać, odczuwać bólu psychicznego, jak i fizycznego. > Po srodku znieczulajacym czlowiek nie odczuwa bolu a trudno go nazwac nieswiado > mym. Jeśli nie odczuwa bolu, bo został on zablokowany w inny sposób, to nie ma znaczenia, czy jest w stanie świadomości, czy nieświadomości. To, że wiemy, iz człowiek nieświadomy nie odczuwa bólu, nie oznacza wcale, że świadomy musi odczuwać:), nawet jesli nic mu nie dolega. > Wydaje mi sie,ze swiadomosc to jest zdolnosc podejmowania decyzji w oparciu o wiedze > jaka uklad ma o swoim polozeniu. To ma troche wspólnego z inteligencją, ale nic ze swiadomością. To inteligencja jest zdolnością (do adaptacji w zmiennym środowisku), lub zdolnością do uczenia się jak odnieść sukces we wrogim środowisku (według definicji Czytaj dalej ...

Re: Nauka!!!

pomruk napisał: > Sam zamierzałem zamieścić post również w tym duchu. Sorry, rzeczywiście tu jest > forum „nauka” i jeśli chcemy mówić o szkodliwych skutkach szczepionek, to tylk > o tych udokumentowanych naukowo. Nie miejsce tu na sensacyjne teorie spiskowe i > cytowanie „rewelacji” nie mających żadnych mierzalnych podstaw. Przede wszystk > im zaś – dbajmy o źródła, naprawdę w internecie można znaleźć wszystko – ale ni > e wszystko ma swą jednaką wagę. Racz tez wziac pod uwage taka rzecz ze nie mozna bezgranicznie polegac na informacjach zwanymi naukowymi, z wielu wzgledów (np. mamona, wplyw lobbystów). Sa równiez przyklady naukowych nonsensów, naukowych oszustw i naukowych pomylek. Natomiast w nienaukowych opracowaniach moze byc tez podobnie, ale dobrze jest jak tacy wlasnie niezalezni badacze dezawuuja naukowe kretactwa. Moze byc tak, ze ich badania mijaja sie rzeczywistoscia, maja 100% racje, a nawet jesli w tylko jednej kwestii sa prawdziwe, to i tak warto sie z takim materialem zapoznac, a nie z góry go dyskwalifikowac. Wynalazki potrzebuja higieny, w przeciwnym razie zaczyna dominowac bezwzgledna komercja, przeslaniajaca interes spoleczny. — I had a dream that was over the moon, but when I woke up, I was still down to earth Czytaj dalej ...

głupoty

Na tym horyzoncie jest, znaczy byłoby, 100% dylatacji, czyli stop wszelkim procesom na amen i nieodwracalny – to jest śmierć idealna, doskonała! Tu ta zasada względności (wersja uogólniona) pozwala na bujanie w obłokach. Taka zasada (raczej jej interpretacje) to czysty nonsens – wrota do domu wariatów. en.wikipedia.org/wiki/Principle_of_relativity W matmie była i jest podobna zasada – arbitralność układu współrzędnych, albo i lepiej: języka – reprezentacji, itd. Na tym zbudowano STW a potem resztę… no ale to nie tak, nie o to chodzi… ta ‚zasada’ mówi nam tylko tyle, że fakty – rzeczywistość nie zależy o teorii. Jeśli ktoś z takiej zasady chce wyciągać jakiekolwiek wnioski, albo co gorsza – budować na tym teorie, no to jest kompletnym ciemniakiem w tych sprawach! Taka zasada nie zawiera żadnej informacji o faktach, o stanie faktycznym – rzeczywistość… czymkolwiek miałoby to być! Ona sama o tym mówi: nie za le ży od fo rm al iz ac ji… ani żadnej rzeczy która jego jest, tak baranki… Ci którzy wypisują te bzdury w podręcznikach o GR to ignoranci najgorszej kategorii! Dlaczego aż tak? No, bo oni nie potrafią jeszcze nawet myśleć, czyli operować abstrakcyjnymi pojęciami. Oni biorą wszystko jak leci literalnie – dosłownie, dokładnie. Liczba, Czytaj dalej ...

Re: Katedry…

> Ci co budowali katedry wierzyli w Boga. To jest zasadnicza roznica. > Nie ma wiekszej motywacji dzialania dla czlowieka niz wiara w Boga.Sorry, Tymniemniej program Apollo nie został sfinansowany z powodu wiary w Boga. Został sfinansowany z powodu rywalizacji politycznej. I ta sama motywacja może stać za zbudowaniem pierwszej sondy międzygwiezdnej. Chiny teraz rywalizują z USA na wielu polach i wysłanie takiej sondy byłoby wyraźnym pokazaniem kto teraz rządzi w podboju kosmosu. A to może być warte kilkuset miliardów dolarów. Prawdopodobnie pierwsze takie sondy w ogóle nie będą hamować, bo to zwiększa wielokrotnie koszty. I pierwsza pewnie zostanie wysłana po prostu w przestrzeń międzygwiezdną, po to żeby zebrać jak najwięcej danych dotyczących samego ośrodka międzygwiezdnego, zbadać Obłok Oorta, wykonać jakieś pomiary telemetryczne i wykryć problemy z których jeszcze nie zdajemy sobie sprawy. Dopiero gdy taka sonda udowodni że da się odbywać loty trwające kilkadziesiąt lat, zostanie wysłana sonda w konkretnym kierunku – np. na Proxima Centauri albo jeszcze jakiś bliższy obiekt, jeśli coś wykryjemy. Na sondę na Gilese poczekamy pewnie do przyszłego stulecia. Czytaj dalej ...

Re: Jak pająk naprawia pajęczynę?

W odpowiedzi dla wszystkich tych, którzy już swoje opinie wpisali taka moja refleksja: –> Wierzę, że podstawowym celem pająka jest zbudowanie pułapki na owady w postaci sieci (lub utrzymywanie już istniejącej w miarę dobrym stanie), ale nie wierzę, że w tym celu dysponuje on tylko jednym jedynym programem biologicznym, – dlaczego? Przedsięwzięcie zbudowania nowej sieci pająk podejmuje w praktycznie nieskończenie różnych warunkach (abstrahuję od warunków balkonowych, gdzie miedzy sztabami poręczy ma wyjątkowo ułatwione zadanie). Znacznie trudniej ma pomiędzy gałązkami drzewa. Tam musi wybrać, które z gałązek będą zawiesiami sieci, ile ich będzie. Najczęściej do dyspozycji ma kilka lub kilkanaście gałązek, ale jedna może być dla niego za daleko, zaś inne za bardzo blisko siebie. Można sobie wyobrazić projektanta linowego mostu wiszącego, który ma za zadanie zawiesić most tylko na już istniejących naturalnych punktach/podporach/zawiesiach (np, krawędziach jakiś górskich skał). dla człowieka to jest niesamowite wyzwanie. Zazwyczaj siada i co najmniej kwartał nad tym myśli, kombinuje, robi modele w małej skali, oblicza, radzi się innych, itp. Co słabszy konstruktor bezradnie rozkłada ręce i poddaje się, mówiąc, czegoś takiego nie da się zrobić! A jak to jest u pająka? On po prostu ad hoc daje się d Czytaj dalej ...

Re: Jak pająk naprawia pajęczynę?

Moim zdaniem pajak nie mysli tylko robi cos.Siec zawsze robic taka sama, ale od poczatku do konca.Jak sie go przestraszy w czasie robienia sieci to ucieknie. Kiedy wroci dokonczy wedlug „innego wzroru”.To jest ten sam wzor tylko on go zaczyna w innej chwili czasu,a kod ktory w mozgu generuje te robote jest zawsze taki sam w danym,ciaglym przedziale czasu i dlatego ten kawalek nie pasuje do calosci,ktora robiona byla w dluzszym czasie. Czytaj dalej ...

Re: Wyjasnienie

Teraz juz jestem madrzejszy bo odgadlem Twoje mysli a raczej zrozumialem. Nie jestem z tego zadowolony, bo tak pozno.Niezbyt to dobrze swiadczy o mojej inteligencji, ale ja mam taki wlasnie mozg,ze zaplon w danym kierunku nastepuje powoli,ale jak juz odpali to sila ciagu jest ogromna.:) No wiec, Ty widzisz Wszechswiat jako pewna swiadomosc ktora konstruuje rozne projekty. Caly Wszechswiat jest ogolnym projektem a poszczegolne z nich to miedzy innymi ludzkosc. Zostala ona zapoczatkowana na Ziemi przez te Inteligencje (Swiadomosc) i w ten sposob zagadka biogenezy jest wyjasniona.Podobnie dalej wszystkie religie w tym chrzescijanstwo to jej robota. To jest mysl,nie powiem ze zla,jest super. Teraz,my mamy inteligencje nizsza a swiadomosc te sama,bo swiadomsoc ludzka tak jak juz pisalem ma wlasnosc transcendentalna w swej samoswiadomosci. Wynika z tego,ze jestesmy eksperymentem na to jak pracuje taka swiadomosc w czasie majac do dyspozycji nasz poziom inteligencji.A moze to nie jest eksperyment tylko poczatkowa faza naszego rozwoju,ktory doprowadzi nas do tego Absolutu. My jestesmy absolutem w tym sensie w jakim dziecko jest doroslym a moze lepiej w jakim malpa jest czlowiekiem. To wszystko by sie zgadzalo i z nauka i religia.No wiec o co mi chodzi? Nie wiem.Czuje jakis nierelany balagan w tym wszystkim ale moze to tylko moj upor zwiazany z przyzwyczajeniem. Posia Czytaj dalej ...