Re: Jak wykryć istotę z "Solarisa" – Lema

andrew.wader napisał: > Pisząc o „module religijnym” odpowiadałem asteroidzie2 .. odnośnie jego prz > ypomnienia o wielości religii i ich bezustannym trwaniu .. > > Nie miałem jednak wtedy na myśli, że ów moduł jest sposobem „mentalnego p > orozumiewania” się jakiś kosmitów z ludżmi w „paśmie poza – elektromagnm > etycznym” .. Jezeli nie miales tego na mysli, to sie zgadzam z tym, ze to, co pisze Wilkinson jest proba zrozumienia religii (chrzescijanstwa) jako kontaktu z obca cywilizacja. Ale Pomruk tutaj juz napisal o tym, ze takie proby byly robione i ze nie ma zadnej przeslanki aby uznac kosmiczne pochodzenie religii. Moim skromnym zdaniem, nie jest waznym dla mnie czy tak jest czy tez tak nie jest, bo mnie nie interesuje zycie obcych cywilizacji jako Boga. Istnienie obcych istot jest ciekawe z naukowego punktu widzenia i jezeli by sie okazalo, ze np. Chrystus byl kosmita to ja na to patrze tak samo, jakby ktos znalazl innego kosmite. Bo to by oznaczalo, ze Chrystus nie jest Bogiem lecz kosmita. Dla mnie Bog jest poza tym swiatem ( o ile w ogole jest), a w tym swiecie moze miec z nami kontakt tylko poprzez wlasnie ten modul znajdujacy sie gdzies tam w samoswiadomosci. Jest on wiec tak osobisty jak osobista jest moja swiadomosc. Nie moge wiec o nim mowic ani nie Czytaj dalej ...

Hawking – wypowiedź -życie po śmierci

Dzisiaj z portalu Wirtualnej Polski można przejśc do artykułu dotyczącego wypowiedzi Hawkinga na temat możliwości przedłużenia życia po śmierci. Artykuł jest dostępny pod.: { niestety maszyna link do artykułu jako spam } Fragment artykułu wklejam w P.S. Można by uznać .. to jedynie jakieś bajdurzenie. Chcę jednak zwrócić uwagę, że Hawking zabierał już głos na ten temat przed kilku laty wtedy gdy Frank Tipler [ en.wikipedia.org/wiki/Frank_J._Tipler ] opublikwał ważna książkę pt.: „Physics of immortality” [ www2.stetson.edu/library/seniorprojects_2009-002.pdf ] O ile cytowany artykulik – to całkowicie popularne ujęcie zagadnienia to w/w książka przedstawia możliwośc emulacji psychiki człowieka na serio i w kontekscie kosmologicznym. Wg. Tiplera takie możliwości zaistniehja dopiero w odległej przyszłości, o ile cywilizacja ludzka podejmie odpowiednie decyzje. W jakimś moim artykule cytowałem dialog jaki Hawking prowadził wtedy z Tiplerem. Pamiętam że wtedy Hawking był całkowicie przeciwny teorii przedstawionej przez Tiplera – którego do ntej pory usiłuje się zagłuszyć – z wszystkich stron ( religijnej, filozoficznej, A.I, informatycznej..itd..) Jednym słowem ten pomysł wkurza niemal wszystkich.. Ciekawe czy ktoś w niniejszej grupie dyskusyjnej ma jakieś zdanie na ten temat ? ~ Czytaj dalej ...

Re: Coordination ? of oscillatory networks

Uprzejmie zawiadamiam P.T. uczestników forum – tych którzy są zainteresowani tematem „jak działa mózg” – że dokonałem małego postępu w zakresie głównej tematyki niniejszego wątku. Otóż sporządziłem ważny rysunek do tekstu pt.: „How to understand coordination of neural oscillatory networks„. Tekst ten i ów rysunek znajdują się u dołu mojej pomocniczej (dla prowadzenia dyskusji) strony dostępnej pod.: www.angelfire.com/planet/tedeus/mozg.htm ~ Andrew Wader Czytaj dalej ...

Re: Metafizyka "dum -andrew"

andrew.wader napisał: > Głównie … w dniu dzisiejszym chodzi > mi o to, że z wszechświatem może być ..okresowo.. jak z embrionem, noworod > kiem.. Początkowo on może nie mieć świadomości.. ale działać już według „niezwykle > inteligentnego programu..łącznie z jego procedurami rozwoju”.. Jakkolwiek > taka sytuacja być może jest (zachodzi) tylko lokalnie.. a u podstaw leży jednak > .. jakiś niezwykle „mądry algorym..motor”.. wzbudzający powstawanie nowych świa > tów. No dobrze,ale jakie takie myslenie moze miec sprawdzenie doswiadczalne? Ile jest w tym naszego chciejstwa? Nie mozemy sie pogodzic z tym,ze jest po prostu zwyczajnie i dosyc prymitywnie.Nic szczegolnego nie ma we Wszechswiecie.Zwykla materia, ktora jest i tyle.Zeby myslec tak dalej musimy miec jakis argument za tym,ze warto tak myslec. Powiesz,ze objawienia sa jednym z takich argumentow.Niewyjasnione a rzeczywiste,jezeli za miare tej realnosci przyjac swiadectwo wielu ludzi. Ja moge dodac inny,to pytanie „czemu jest cos zamiast nic?”.To jest pytanie o sens istnienia, z perspektywy obiektywnej a nie tylko ukladu swiadomego,ktory widzi sens subiektywnie. „Nic” nie moze chyba posiadac sensu? A wiec co to jest sens?… Nie wiemy. Musimy sie oprzec o nasze odczucia.Czujemy sens,ale czy n Czytaj dalej ...

Re: Metafizyka "dum -andrew"

dum10 napisał.: > No wiec, Ty widzisz Wszechswiat jako pewna swiadomosc ktora konstruuje rozne pr > ojekty. > Caly Wszechswiat jest ogolnym projektem a poszczegolne z nich to miedzy innymi > ludzkosc. > Zostala ona zapoczatkowana na Ziemi przez te Inteligencje (Swiadomosc) i w ten > sposob zagadka biogenezy jest wyjasniona.Podobnie dalej wszystkie religie w tym > chrzescijanstw o to jej robota. Dziękuję dum.. za bardzo ciekawy post.. Jest teraz sesja egzaminacyjna… Wróciłem do domu po ciężkich dwóch dniach.. Ustosunkuję się do Twojego listu dokładnie.. w następnych dniach .. Z grubsza jest chyba tak jak mówisz.. jakkolwiek w Twoim poście są nowe elementy (nie całkiem moje).. Muszę to przemyśleć.. Głównie … w dniu dzisiejszym chodzi mi o to, że z wszechświatem może być ..okresowo.. jak z embrionem, noworodkiem.. Początkowo on może nie mieć świadomości.. ale działać już według „niezwykle inteligentnego programu..łącznie z jego procedurami rozwoju”.. Jakkolwiek taka sytuacja być może jest (zachodzi) tylko lokalnie.. a u podstaw leży jednak.. jakiś niezwykle „mądry algorym..motor”.. wzbudzający powstawanie nowych światów. Na dzisiaj tyle. Pozdrawiam. ~Andrew Wader Czytaj dalej ...

Re: Nie pogniewałby się

andrew.wader napisał: >Otoż Tipler twierdzi, że trzeba przebadać w odpowiednich laborat > oriach ( podaje adresy ) kamienie pobrane z odpowiednej budowli w Jerozolimie.. > tej budowli w której przebywała Matka Boska w chwili wniebowziecia. Tiplerowi > wychodzi na to.. , że jeśli zniknęła wtedy masa ok. 70 kg – to niemal jedyną > możliwością było wypromieniowanie jej w postaci wiazki neutrino. Wylicza że tak > a wiązka neutrino musiała by zostawić w tych kamieniaach ślady , które są (były > by) wykrywalne do dziś. No tak, ale dla osób które przechadzały się po Jeroz > olimie z przewodnikiem w ręku – nie jest jasne która to z dwóch wchodzących w g > rę budowli. Piszę o tym fragmencie rozważań Tiplera .. aby uzmysłowić jego spos > ób podchodzenia do zagadek teologicznych. Bog nie pogniewalby sie,bo tak jak go na 6.9 w skali Dawkinsa nie ma w ogole,tak na 7 w tej skali nie ma go w nauce. Sam piszesz,ze te cuda omijaja naukowcow jak zaraze.A Tipler pcha sie tam.Ladnie to tak? nie sluchac Boga? Z tego co piszesz to Bog nie lubi Tiplera bo mu nauka wjezdza do nieba. Tutaj nie chodzi o jakies konwenanse czy nawet jakas dulszczyzne i zaklamanie,ale o rzetelnosc mysli racjonalnej i powazne traktowanie nauki. Idz teraz do tego co wierzy w cud Wniebowziecia i powied Czytaj dalej ...

Relacja z pobytu w Kalwarii Zebrzydowskiej

andrew.wader napisał: > Sądzę, że na osobach skorych do refleksji społeczno – filozoficznych wrażeni > e czyni uświadomienie sobie (w trakcie pobytu w tym miejscu) ogromnego wpływu > – międzynarodowego, kosmopolitycznego wywieranego na świadomości ogromnych rze > sz ludzkich – co ważne – wpływu pozytywnego .. a nie negatywnego jak na mitinga > ch politycznych – i co ważne na osobach które przybyły z własnej woli – i co w > ażne na osobnach które nie są naukowcami (na bo na naukowcach to łatwo wywrzeć > rozmaite „wrażenia”). To tez miejsce kultu Maryjnego.Pojechalem tam ze znajomymi jeszcze za czasow studenckich. Nie pamietam szczegolow i gdyby nie to,co tam przezylem pewnie bym tego zdarzenia nie zapamietal.Kiedy tam jechalem myslalem sobie o tych roznych cudach co tam sie niby dzialy i dziwilem sie ze ludzie sa tacy naiwni. Pojechalismy tam w innym celu,a przy okazji chcielismy zobaczyc te niby cudowne miejsce. Dzien byl zwykly,nie przypominam sobie tam nikogo oprocz nas.Pusty plac i kosciol ktory byl otwarty.Weszlismy do srodka i podeszlimy do oltarza i cudownego Obrazu Matki Boskiej. Nie wiem ile to trwalo,ale po obejrzeniu poniewaz kolega ukleknal przykleknalem i ja,zeby mu nie bylo glupio.On sie modlil a ja sie przezegnalem bo nie wiedzialem co m Czytaj dalej ...

Nieporozumienie

andrew.wader napisał: Natomiast negacji {” > Niczego nie żadają”} nie rozumię , gdyż „Our Ladies” bardzo kategorycznie żadają… Sam przecież wspomniałeś o żądaniu modlitw ..”Zdrowaś..” a wobec Hiacynty i Franciszka.. były żądania odmawianie różańca.. co przyczyniło się do tego zwyczaju .. Najważniejsze żądania .. to jednak owa świątynia.. i owe żródełko .. Póki nie znajdę mojego dawnego tekstu na temat tych żródełek, opublikowanego w portugalskim wydaniu książki Fernando Fernandeza [ www.amazon.com/dp/1933665238 ] .. będę się na razie zalecał jedynie osobistą wizytę w miejscu „bardzo silnego objawienia” na terenie Polski” – jakie zaistniało w Szczyrk – Górka. Jest tam też żródełko. Nie zadaja ale prosza,co za roznica. Ja sie juz pogubilem w tym wszystkim,bo Ty mieszasz przezycia religijne z jakimis teoriami kosmologicznymi. Jak mowisz o swiatyni i zrodelku to ja to rozumiem,ale nie rozumiem po co Ci wyjasnienie racjonalne tego,skoro to jest cud. Chetnie pojechalbym do Szczyrku ale nie po to,aby to badac naukowo ale modlic sie. Czytaj dalej ...

Re: Zmarła Hiacynta i Franciszek ale Łucja żyła

andrew.wader napisał: > Otoż sądzę, że najistotniejsze zagadki takie jak np.powstanie życia, świadomości , paradoks Fermiego są tak trudne, .. że nie można mieć żadnych zahamowań, jeśli jakieś fakty są w stanie rzucić „nowe światło” na poszczególne zagadnienie. Te zagadki sa za trudne dla nauki,a przynajmniej dla mnie,dlatego nie staram sie ich wyjasniac naukowo tylko filozoficznie lub religijnie. Moj wpis filozoficzny byl reakcja na Twoja koncepcja swiadomosci wszechswiata a religijny jest dla tych zblakanych czytelnikow,ktorzy sa wierzacy i wchodzac na to forum slysza rzeczy ktore moga ich zmartwic. Ja musze myslec o wszystkich i jestem gotow wszystkim przynac racje,bo wiem ze nikt jej nie ma. Jesli chodzi o te objawienia to ja sie tym nie interesowalem i nic nie wiem na ten temat. Nie potrafie juz pisac tak o tym wszystkim jak dawniej. Nie wiem dlaczego nie jest to dla mnie juz pociagajace.Byc moze dlatego,ze bardziej niz wtedy zdaje sobie sprawe z moich ograniczen i bledow. Intuicyjnie tylko wyczuwam,ze te objawienia nie moga byc przedmiotem badan nauki, a co religia z nimi zrobila to nie moja sprawa.Na pewno to,ze ludzie w to wierza nie uczynilo ich zlymi,a jezeli kogos zmienilo na lepsze to spelniaja swa funkcje. Poznanie rzeczywistosci na plaszczyznie naukowej powinno sie odbywac stopniowo,bo nauka jest ciaglym proce Czytaj dalej ...

Re: Łączność w paśmie pozaelektromagnetycznym

andrew.wader napisał: > Niewątpliwie najważniejszą domeną z zakresu prób odgadnięcia owej „najdonoś > lejszej zagadki współczesności” powinny być rozważania możliwości „daleko > siężnej łączności dokonywanej poza pasmem elektromagnetycznym” – które wydaje > się nośnikiem „zbyt prymitywnym” … > Bardzo możliwe, ze tak jest, z tym, ze najpierw dodajmy, że na razie mamy jako-tako przejrzane (pobieżnie!) niebo w falach radiowych. Wg obecnego naszego stanu wiedzy, łączność radiowa byłaby najdogodniejsza. Poszukiwania np. akcji laserowych w zakresie widzialnym czy UV były jak dotąd bardzo ograniczone. > Skoro P.T. pomruk w sposób nowatorski – jak na zwyczaje niniejszego forum – p > owołał się na literaturę S.F. – co uważam za metodę często bardzo użyteczną … Hm, powołałem się w tym sensie, że powołałem się na wyobraźnię autorów – pamiętajmy! Po prostu ładniej czasem pokazywać pewne przykłady na podstawie istniejących utworów ludzi o większej i różnorodniejszej wyobraźni, jeśli mamy przejrzeć spectrum pomysłów… > …to spróbuję rozwinąć – w odpowiedzi na post dum’a10 jednak koncepcję iż nie > powinniśmy pomijać możliwości że owe „Our La Czytaj dalej ...

Re:"Our Lady" to nie.. Dzieci wkrótce zmarły

dum10 napisał.: > No to ja juz nic nie rozumiem. > Przeciez te objawienia to postac Matki Boskiej. Skoro objawia sie nam matka Bog > a to chyba ma to cos z Nim wspolnego? O jej ! Po to podawałem odnośniki do książek zawierających dane o owych głównych objawieniach aby umożliwić zapoznanie ze sposobem mówienia i działań owych Our Ladies. Podaję ponownie .: scoobany.pl/2011/06/02/johannes-fiebag-peter-fiebag-znaki-na-niebie/ www.amazon.com/Fatima-Revisited-Apparition-Phenomenon-Psychology/dp/1933665238#reader_1933665238 Dlaczego piszę uparcie o owych „Naszych Paniach” .. gdyż tak nazywały te postacie osoby którym one się objawiły. Przesłanie jest zawsze „zimne” , „nie ludzkie” .. Trudno jest utożsamiać je z „przyjazną postacią Matki Boskiej”. Jak wiadomo owe dzieci Fatimskie wkrótce zmarły !!! Przypisywanie tych postaci Matce Boskiej jest skrótem myślowym wynikającym z nieznajomości faktów dotyczących tym objawień. Objawienie nie są na rękę hierarchii koscielnej. Zawsze są wysoce kłopotliwe.. Objawienia są natomiast ważnym przyczynkiem do „transmisji przekazów” .. jak się wydaje w paśmie pozaelektromagnetycznym .. a także przyczynkiem do problemu Paradoksu Fermiego. ~Andrew Wader Czytaj dalej ...

Re: Religie powstały przed odkryciem Hublle’a

andrew.wader napisał: > Autorem objawień na pewno nie jest „Bóg Wszechmogący, Stwórca wszystkiego”. >Objawienia są natomiast ważnym przyczynkiem do problemu paradoksu Fermiego. No to ja juz nic nie rozumiem. Przeciez te objawienia to postac Matki Boskiej. Skoro objawia sie nam matka Boga to chyba ma to cos z Nim wspolnego? Postac ta gra kluczowa role w religii katolickiej,bo jest lacznikiem Boga z ludzmi i bez niej nie ma tej religii,bo nie ma Chrystusa a wiec i calego chrzescijanstwa. Ta religia powstala przed odkryciami Hublle’a jak sam piszesz,wiec jaki moze miec zwiazek z parodoksem Fermiego? Objawia sie matka Chrystusa wiec jak mozna twierdzic,ze to z Bogiem (chrzescijanskim ) nie ma nic wpsolnego? Czytaj dalej ...